Niektóre źródła w Madrycie utrzymują, że prezes Realu nie zamierza zatrzymać się na Kylianie Mbappé i w bliskiej przyszłości ruszy także po Erliga Haalanda, by stworzyć swój wymarzony atak z Norwegiem, Francuzem i Viníciusem. Na razie jednak Królewscy skupiają się w maksymalnym stopniu na domknięciu sprowadzenia Francuza.
W czwartek w Barcelonie doszło do spotkania Rafeli Pimenty, agentki Haalanda, z Deco, dyrektorem sportowym Barcelony. Brazylijka, która w listopadzie gościła też na meczu Realu z Bragą na Bernabéu, potwierdziła działaczowi Katalończyków cenę za Norwega, jaka ma obowiązywać w 2025 roku.
Marçal Lorente, dziennikarz Mundo Deportivo, w Chiringuito przekazał, że 23-latek ma z City pakt, dzięki któremu może odejść w 2025 roku za 175 milionów euro. W Anglii nie ma klauzul odejścia, więc jest to poboczne porozumienie, które ma obowiązywać dla klubów spoza Anglii.
Sam napastnik myśli o grze w Hiszpanii, a w 2025 roku w City kończy się umowa Pepa Guardioli, co jest ważnym aspektem przy planowaniu przyszłości przez Haalanda, bo ma być bardzo związany ze swoim szkoleniowcem. Przedłużenie umowy Hiszpana w Manchesterze anulowało pakt gracza z klubem na 2024 rok, w którym początkowo atakujący mógł odejść za 200 milionów euro. To porozumienie jest już jednak nieważne.
Norweg celuje w swojej karierze w grę w La Lidze i jeśli Real faktycznie sprowadzi Mbappé, to napastnik zacznie patrzeć też na opcję z Barceloną. Lorente dodał, że Pimenta przekazała Deco, że Barcelona powinna zacząć szukać środków, bo może mieć szansę na ten transfer w 2025 roku. Dyrektor odpowiedział, że byłoby to możliwe, gdyby klub dokonał sprzedaży kilku ważnych graczy. Blaugrana ma mocno myśleć o takim scenariuszu, bo widzi w Haalandzie idealną gwiazdę na otwarcie nowego Camp Nou oraz potencjalnego lidera nowego cyklu drużyny.
Komentarze (100)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się