Jedenaście dni po zdobyciu Pucharu Króla koszykarze wracają do gry. Większa część zawodników mogła wykorzystać ten czas na odpoczynek i spokojne treningi, ale niektórzy musieli wyjechać na zgrupowania reprezentacji. Najbardziej obciążeni byli Campazzo i Deck, którzy musieli polecieć najpierw do Argentyny, a następnie do Chile. Pozostali, czyli Musa, Poirier, Yabusele, Abalde, Alocén i Hezonja, rozgrywali swoje spotkania w Europie z różnym szczęściem.
Dzisiejszym rywalem Królewskich będzie Panathinaikos, który po 26 kolejkach zajmuje najniższe miejsce na podium. Ustępuje tylko Realowi Madryt i Barcelonie. Tak dobra pozycja wynika z rewolucji dokonanej latem. Do drużyny doszło wielu nowych zawodników i trener, co z czasem zaczęło przynosić efekty. Panathinaikos jest bez porównania lepszy niż w poprzednim sezonie. Jego siłą są mecze przez własną publicznością, na wyjazdach radzi sobie gorzej (5 zwycięstw, 7 porażek).
Real Madryt w Eurolidze na własnym parkiecie wygrał wszystkie 13 meczów. Dzisiejsze spotkanie będzie szansą na przedłużenie tej passy i jednocześnie matematyczne zagwarantowanie sobie miejsca w play-offach. Dla drużyny i Chusa Mateo taka przerwa w trakcie sezonu jest nietypowym zjawiskiem. We wcześniejszych latach takiej sytuacji nie było. Trener będzie musiał sobie z tym poradzić i odpowiednio wkomponować do zespołu graczy, którzy w trakcie tej przerwy grali w reprezentacjach.
Wynik pierwszego meczu: Panathinaikos – Real Madryt 78:90
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 20:45. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Polsacie Sport Premium 2.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się