Real Madryt nie zachwycał w ostatnich spotkaniach. Po Gironie, po której przeszedł się w sposób niepodważalny i fantastyczny przyszedł gorszy moment. W Lipsku konieczna była wielka forma Andrija Łunina, a z Rayo sił (?) wystarczyło tylko na jeden punkt. Dzisiejszy mecz miał i mógł być odpowiednim momentem na pokazanie czegoś więcej.
Priorytetem były jednak trzy punkty, więc mamy dobrą wiadomość: cel zrealizowany. Bohaterem meczu został Luka Modrić, który niczym w 2013 roku w Manchesterze uderzył prawą nogą zza pola karnego i dał Realowi prowadzenie. Bohaterów mogło być więcej, bo świetne szanse mieli Lucas, Rodrygo czy Valverde, ale za każdym razem ktoś lub coś przeszkadzało im w wykończeniu albo ktoś lub coś uznawało, że trafienia nie można zaliczyć.
Od początku meczu Real dominował i bardzo szybko zdobył bramkę. Już w 13. minucie doszło do sporej kontrowersji, ponieważ sędzia główny biegł do ekranu, by zweryfikować, czy przy golu Lucasa Nacho faulował rywala przy odbiorze piłki. Po wielu minutach sprawdzania arbiter ostatecznie gola nie uznał. Sędzia niestety był antybohaterem pierwszej połowy. Nie dawał kartek, gdy trzeba było je dać (łokcie Ocamposa pozostają bezkarne), momentami gwizdał wszystkie kontakty, by później zmienić filozofię swoich działań. Te jednak nie miały żadnego sensu.
Sędzia doprowadził do potężnego wylewu frustracji takich ludzi jak Carlo Ancelotti i Toni Kroos, co mówi wystarczająco wiele. Real nie mógł jednak wejść w drugą połowę z myślą o tym, że arbiter jest bardzo słaby. Przycisnął jeszcze mocniej i wreszcie przełamał mur. Real zasłużył na zwycięstwo, ale momentami znów zapominał o tym, co dzieje się z tyłu. Kluczowa była też interwencja Łunina z 52. minucie, gdy obronił strzał Isaaca Romero.
Real przepchnął ważną wygraną i dobrze odpowiedział na kolejne zwycięstwo Barcelony, która coraz głośniej – nie tylko na konferencjach prasowych – aspiruje do walki o mistrzostwo Hiszpanii. Królewscy umocnili się na prowadzeniu, mają 8 punktów przewagi i parę dni na przygotowania do meczu na Estadio Mestalla.
Real Madryt – Sevilla FC 1:0 (0:0)
1:0 Modrić 81'
Real Madryt: Łunin; Lucas, Rüdiger, Nacho (75' Modrić), Mendy; Tchouaméni, Valverde, Kroos, Brahim (89' Ceballos); Rodrygo (90'+4' Álvaro Rodríguez), Vinícius
Sevilla: Nyland; Navas (75' Juanlu), Badé, Ramos, Salas (90'+1' Nianzou); Soumaré, Sow, Torres (75' Suso), Ocampos (90'+1' Januzaj); Isaac Romero (75' Véliz), En-Nesyri
Komentarze (895)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się