REKLAMA
REKLAMA

„Problem Barçy jest bliżej niż Kilian”

David Bernabeu Reverter, dziennikarz katalońskiego Sportu, popełnił artykuł, w którym podzielił się swoimi przemyśleniami wobec potencjalnego przyjścia Kyliana (którego nazywa „Kilianem” - pisownia oryginalna) Mbappé do Realu Madryt.
REKLAMA
REKLAMA
„Problem Barçy jest bliżej niż Kilian”
Kylian Mbappé (fot. Getty Images)

Barcelonismo jest smutne, ponieważ wyczuwa, co może nadejść. Jeśli nie strolluje ich kolejny raz – niczego nie można wykluczyć – to Kilian Mbappé [pisownia oryginalna – dop. red] tym razem powie „tak” Florentino Pérezowi. Już wam mówiłem: nie boję się go. Mbappé to nie Messi. Nie podbije Camp Nou, tak jak przez dekadę Messi podbijał Bernabéu [Francuz w swoim pierwszym i jedynym meczu na Camp Nou zdobył hat-tricka – dop. red]. Ale to nie przykrywa rzeczywistości. W nieco ponad cztery sezony Pérezowi udało się odbudować swoją kadrę.

REKLAMA
REKLAMA

Bez rozważań zlikwidował BBC. Z Kroosem i Modriciem przedłużał kontrakt rok po roku, sprzedał Varane'a, pozbył się Ramosa, sprowadził piłkarzy z nazwiskami: Alabę, Rüdigera, Camavingę… Ponadto rozwścieczony tym, że Barça ukradła mu Neymara, zrobił wszystko, by zaklepać sobie Viníciusa i Rodrygo. Mieli grać w Barcelonie, dopóki Real nie omamił ich agentów. W ciągu najbliższych pięciu lat jego dzieło będzie aspirować do wygrania wszystkiego. Ale to nie jest najbardziej martwiące. Przerażające jest to, co wydarzyło się w tym czasie w Barcelonie. Uciekł Neymar, a pieniądze z jego sprzedaży zmarnowano na rujnujące transfery. To był początek końca. 

Dembélé zamiast Mbappé, sześciu dyrektorów sportowych, rzewny płacz przy pożegnaniu najlepszego piłkarza w historii, nazwiska drugiego sortu w składzie, spalony Xavi i 26 transferów od 2021 roku przy zaledwie 9 Realu. Podczas gdy oni odradzali się z popiołów BBC, Barça wspominała czasy MSN. Tylko 16-letni geniusz z domu ciągnie wózek, po wielu dźwigniach i transferach. Trzeba skupić się na tym, na La Masii. Wierzyć w nią, by po raz kolejny wyciągnęła nas z otchłani. Problemem nie jest Mbappé. Problem jest w domu. W samej Barcelonie. I pierwszym krokiem, by go zwalczyć, to zdać sobie sprawę z jego istnienia. I jeśli to możliwe, wygrać przy okazji z Napoli. To też.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (47)

REKLAMA