Siedem meczów w Lidze Mistrzów, siedem zwycięstw na koncie. W wyjazdowym starciu z Lipskiem podopieczni Carlo Ancelottiego przedłużyli znakomitą passę, która rozpoczęła się 20 września od wygranej z Unionem na Santiago Bernabéu. W fazie grupowej Real Madryt nie zawiódł ani razu i po komplecie zwycięstw zapewnił sobie awans z pierwszego miejsca.
W 1/8 finału Los Blancos dali pokaz siły i pomimo nie najlepszej gry zgarnęli dobrą zaliczkę przed rewanżem na swoim obiekcie. Statystyki pokazują, że trudno będzie wlać optymizm w serca piłkarzy Marco Rose, których na Santiago Bernabéu czeka misja prawie niemożliwa. W bieżącym sezonie Real jest niepokonany na swoim stadionie i zanotował na nim tylko dwa remisy.
Carlo Ancelotti stworzył maszynę do wygrywania. We wszystkich rozgrywkach Królewscy rozegrali łącznie 35 oficjalnych spotkań, a bilans tych spotkań to 29 zwycięstw, cztery remisy i zaledwie dwie porażki. Wygrana z Lipskiem sprawiła, że gracze Carletto pobili klubowy rekord, który do tej pory na tym etapie sezonu wynosił 28 wygranych. Real wykręcał ten wynik w sezonach 2011/12, 2013/14 oraz 2014/15.
Na krajowym podwórku Królewscy powiększyli ostatnio przewagę nad Gironą i Barceloną, która wynosi już 5 oraz 10 punktów. W Lidze Mistrzów wygrana w pierwszym meczu wyjazdowym pozwala na komfortowe podejście do rewanżu u siebie. „Najważniejsze jest to, że tworzyliśmy swoje szanse, zdobyliśmy bramkę i ostatecznie wygraliśmy. Realu Madryt najważniejsze jest zdobywanie tytułów”, przyznał po spotkaniu Aurélien Tchouaméni.
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.