Plaga kontuzji nie przestaje nawiedzać piłkarzy Realu Madryt. Tym razem przyszła pora na Brahima Díaza, który w meczu z Lipskiem doznał urazu mięśniowego. Hiszpański atakujący ból w łydce odczuł w 80. minucie spotkania, gdy po minięciu kilku rywali nagle musiał zakończyć swój rajd i wyraźnym gestem ręką wskazał, że nie będzie w stanie kontynuować gry. Po chwili w jego miejsce na boisku zameldował się Lucas Vázquez.
Brahim murawę opuścił o własnych siłach, ale został odprowadzony przez członków sztabu medycznego Królewskich. Oczywiście jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o tym, jak poważny jest to uraz i jak długo 24-latek będzie musiał pauzować. Uspokajającą wiadomością dla madridistas może być to, że już po zakończeniu meczu atakujący Los Blancos bez grymasu bólu spokojnym krokiem skierował się do szatni.
Uraz Brahima sprawia, że w tym momencie w pierwszym zespole Realu Madryt jest aż sześciu kontuzjowanych zawodników. Oprócz poważnych przypadków Thibaut Courtois, Édera Militão i Davida Alaby z różnego rodzaju problemami zdrowotnymi zmagają się także Antonio Rüdiger i Jude Bellingham. Wobec coraz większych braków wśród ofensywnych pomocników najbliższe tygodnie mogą być wielką szansą dla Luki Modricia, który w ostatnim czasie zdecydowanie częściej przesiaduje na ławce rezerwowych.
Komentarze (63)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się