W tym tygodniu firma Marlex, jeden ze sponsorów katalońskiego klubu, umieścił gigantyczny banner motywacyjny na środku Calle de la Colegiata, w pobliżu Plaza Mayor w stolicy Hiszpanii. Hasło, które można przeczytać obok zdjęcia z piłkarzami Girony świętującymi gola, brzmiało: „Kiedy CV to nie wszystko”. Oczywiście nawiązuje ono do walki utytułowanego klubu z tym, który nie może pochwalić się zbyt wieloma trofeami, ale ma spore ambicje.
Przed dzisiejszym meczem doszły do tego plakaty pod Santiago Bernabéu. Jorge Picón z Relevo pokazał jeden z nich na poniższym zdjęciu, który głosi: „Są stadiony z dachem. Są drużyny bez niego. /// Forever. Dreaming.”.
Hay estadios con techo. Hay equipos sin.
— Relevo (@relevo) February 10, 2024
👀 Los carteles del Girona en las inmediaciones del Estadio Santiago Bernabéu.
📸 @JorgeCPicon pic.twitter.com/wLn1pd8YgQ
To kolejne niezrozumiałe podchody pod przebudowę Santiago Bernabéu, która pozwoliła klubowi zadaszyć swój obiekt i być pierwszą drużyną w Hiszpanii, która może pozwolić sobie na to rozwiązanie. Oczywiście rywale i media nie cieszą się z tego rozwiązania, a raczej na nie narzekają jako na nielegalne wsparcie dla Realu Madryt i po cichu wnoszą o uregulowanie gry pod dachem, co ma miejsce na przykład w UEFA, gdzie o zamknięciu stadionu decyduje dyrektor meczu. W Hiszpanii na razie decyzję podejmuje sam klub, który ma taką możliwość.
Jeśli plakaty wywiesili ludzie z Girony, a są na nich herb klubu i logo Pumy, ich sponsora (niektórzy podają, że należą właśnie do tej firmy), to też nie wiadomo, do czego odnoszą się Katalończycy w drugim zdaniu - spraw sportowych czy organizacyjnych. W kwestiach finansowych trzeba przypomnieć, że Girona należy do grupy klubów powiązanych z Manchesterem City i ich właścicielami ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Bez wątpienia zapewnia to klubowi ciągłość finansową i znacząco powiększa jego możliwości na rynku transferowym.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się