– Stabilizacja w Realu Madryt? W klubie jest spokój do momentu pierwszej porażki, która mogłaby oznaczać odpadnięcie z danych rozgrywek. Kilka tygodni temu przegraliśmy w Copa del Rey i to ponownie sprawiło, że niektórzy mogliby zacząć nieco wątpić w zaangażowanie zawodników. Jednak prawda jest taka, że w Lidze Mistrzów i w La Lidze rozgrywamy bardzo dobry sezon. Real Madryt musi w dalszym ciągu utrzymywać tę linię.
– Kontuzja Courtois? Pierwsze, co musi zrobić, to upewnić się, że rehabilitację przeszedł w najlepszy możliwy sposób. Myślę, że próba powrotu jeszcze w tym sezonie byłaby przedwczesna. Musi skupić się na tym, aby jak najlepiej się przygotować do kolejnego sezonu. Kepa przyszedł na ten sezon jako jego zastępca, a Łunin bardzo dobrze odpowiada na otrzymane zaufanie… Obaj udowadniają, że mają poziom, aby być bramkarzami Realu Madryt.
– Carlo to idealny trener dla Realu Madryt. Już od dawna to udowadnia. Wyciąga ze swoich zawodników jak najwięcej. Bardzo dobrze sobie radzi z prowadzeniem całego zespołu.
– Krytyka Xaviego? Szkoda, że futbol nie ma pamięci. Nie pamiętasz, co robiłeś przez naprawdę długi czas. On był piłkarską legendą swojego klubu, jako trener Barcelony uczestniczył w zdobyciu mistrzostwa Hiszpanii w poprzednim sezonie… Wszystko mija jednak tak szybko i tak nagle, że znów z miejsca oczekują od ciebie kolejnych sukcesów. Codziennie, co trzy dni… Na pewno podjął najlepszą możliwą decyzję dla siebie, dla swojej rodziny i ogólnie dla wszystkich, którzy go otaczają. Skoro się na to zdecydował, to znaczy, że decyzja była podjęta już od dawna. W hiszpańskim futbolu czasami potrzebujemy nieco cierpliwości i szacunku wobec pewnych instytucji, legend…
– Super Bowl? Jest wszechobecny odkąd tylko pojawiłem się na lotnisku w Las Vegas. Bardzo dobrze rozumiem Super Bowl, który jest wydarzeniem o wielkiej skali i budzącym zainteresowanie wśród wielu kibiców. Porównania do finału Ligi Mistrzów? To coś innego. To nie ma nic wspólnego z tym, jak przeżywasz tak ważny mecz od środka. Wtedy jesteś nieco nieobecny wobec tego wszystkiego, wyizolowany… Będąc tutaj zdajesz sobie sprawę z tego, z czym to się wiąże.
– Potencjał NFL w Hiszpanii? Wraz z rewolucją technologiczną, która do wszystkiego nas przybliżyła, myślę, że cała Europa, a w tym również Hiszpania baczniej śledzi NFL. A możliwość pojawienia się NFL na Santiago Bernabéu to coś niesamowitego. Utrzymywanie relacji na linii La Liga – NFL byłoby czymś dobrym dla obu stron.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się