REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt oddał hołd ofiarom ataku

Królewscy łączą się w bólu z rodzinami ofiar
REKLAMA
REKLAMA

Porankiem, w sobotę 30 grudnia, głośna eksplozja postawiła na nogi mieszkańców Madrytu i obudziła w ich umyśle wspomnienia z poprzedniej masakry zorganizowanej przez baskijskie ugrupowanie ETA. Organizacja terrorystyczna ostatnim atakiem zerwała zawieszenie broni zawarte w marcu. Wybuch samochodu-pułapki w Terminalu 4 na lotnisku Barajas przyniósł dwie ofiary śmiertelne, pięć osób zostało przetransferowanych do szpitala, a dziewiętnastu trzeba było zapewnić opiekę medyczną. Dwójka zabitych to Ekwadorczycy.

Real Madryt, który w sobotę przeniósł się do La Coruńii, gdzie grać będzie mecz z Deportivo, postanowił oddać hołd ofiarom ataku i zjednoczyć się w bólu, który łączy aktualnie miliony Hiszpanów. O godzinie 18:00 autobus z piłkarzami podjechał pod Terminal 4, drużyna w miejscu zamachu złożyła wiązankę kwiatów.

19-letni Diego Estacio Civizapa i 35-letni Carlos Alonso Palate zostali zabici w katastrofie, podczas której 200 kilogramów ładunków wybuchowych zrównało z ziemią Parking D w Terminalu 4. Od dnia tragedii, mieszkańcy miasta zbierają się koło "Strefy Zero", by zapalić świeczkę i złożyć kwiaty ku pamięci dwóch Ekwadorczyków, którzy przez wiele dni pozostawali zaginieni, aż w końcu świat dowiedział się o najczarniejszym scenariuszu.

Koło "Strefy Zero" znaleźli się także wydelegowani reprezentanci Realu Madryt, którzy obok wielu innych wiązanek symbolizujących ból i jedność, złożyli trzy swoje, by oddać hołd ofiarom ataku. Dwójka kapitanówi, Raúl i Guti, w imieniu całego klubu i wielkiej rodziny madridismo złożyła wiązanki kwiatów, aby wyrazić swoje ubolewanie i zjednoczyć się z rodzinami ofiar.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (52)

REKLAMA