Niecałe pięć miesięcy pozostało do wygaśnięcia kontraktu Toniego Kroosa i wciąż nikt nie wie, jaka będzie przyszłość Niemca. Gracz znajduje się obecnie w sytuacji identycznej jak przed rokiem. Wraz z rodziną i najbliższymi ceni sobie możliwość przedłużenia swojej kariery o kolejny sezon, a Real również chce, aby tak się stało i przekazał to piłkarzowi.
Jak dowiedziało się Relevo, Kroos ma otwarte drzwi do przedłużenia kontraktu i teraz od niego zależy, czy będzie kontynuował swoją przygodę z futbolem. Niemiec to jeden z tych, którzy mogą sami zadecydować o swojej przyszłości, ponieważ zapracował na to na boisku, a w Valdebebas są przekonani, że 34-latek nadal ma wiele do zaoferowania. W klubowych biurach z niecierpliwością czekają na ostateczną odpowiedź. W zeszłym roku z informacją o przedłużeniu kontraktu czekał do ostatnich tygodni. Podobnie jak w sezonie 2022/23 i tym razem Real nie jest pewien, że mistrz świata z 2014 roku ponownie prolonguje umowę. Klub wie, że z każdym sezonem trochę trudniej jest go przekonać i że pomysł szybkiego przejścia na emeryturę zawsze był w planach pomocnika.
W szatni optymizm jest większy. Tam, gdzie wcześniej 34-latek mówił zdecydowane „nie”, teraz ma wątpliwości. Sztab trenerski robi swoje, sprawia, że zawodnik czuje się ważny i daje mu grać od początku w najważniejszych pojedynkach – nie po to, żeby go przekonać, ale dlatego, że na to zasługuje. Jest piłkarzem Królewskich z szóstą największą liczbą minut w tym sezonie (1972 minuty w 30 spotkaniach). Jego koledzy z drużyny są zdumieni poziomem, jaki Niemiec nadal prezentuje w meczach i treningach.
Z uwagi, że Kroos w żadnym wypadku nie chce czuć się jak zawodnik rezerwowy, rozmyślał nad emeryturą już w zeszłym roku i teraz powtarza swoją refleksję. Jeśli zostanie, to po to, aby grać dużo i pojawiać się w ważnych momentach. Nie chce, aby spotkało go to, co Modricia w tym sezonie, bowiem Chorwat połowę dostępnych minut spędza na ławce. Jeśli Toni poczuje, że może utrzymać swój status w zespole, szanse na jego pozostanie w Realu wzrosną.
To nie jedyny dylemat, jaki chodzi po głowie Niemcowi. Gdy zastanawia się, czy kontynuować karierę, ojczysta federacja próbuje go przekonać, aby wrócił do reprezentacji narodowej i zagrał na mistrzostwach Europy. Jak donosi The Athletic Kroos zaczyna rozważać udział w tym turnieju, który potraktuje jako swój last dance w kadrze i to na niemieckiej ziemi.
Jeśli odpowie na wezwanie Nagelsmanna, będzie chciał pomóc drużynie w walce o czołowe miejsca, a nie żegnać się z turniejem przy pierwszej nadarzającej się okazji, jak robili to Niemcy w trzech ostatnich dużych imprezach. Zespół nie prezentuje się najlepiej pod wodzą nowego selekcjonera – zanotował dwie porażki i remis w trzech ostatnich meczach, a wszystko to przeciwko teoretycznie słabszym reprezentacjom. Zgodnie ze swoim duchem rywalizacji Kroos chce mieć pewność, że może pomóc kadrze w końcowym zwycięstwie lub przynajmniej zbliżyć ją do niego, tak bardzo jak będzie to możliwe.
34-latek zdecydował już jakiś czas temu, że Real Madryt będzie jego ostatnim klubem oraz o tym, że kiedy zakończy karierę, pozostanie w stolicy Hiszpanii, gdzie on i jego rodzina wspaniale się zaaklimatyzowali. Tu piłkarz zarządza swoimi różnymi osobistymi projektami: podcastem, akademią, fundacją…
Decyzje, które podejmie w nadchodzących miesiącach, będą dotyczyć jego gry dla kadry Niemiec, jak i przedłużenia kontraktu z Realem Madryt. W marcu nadejdzie przerwa na mecze reprezentacji, ostatnia przed mistrzostwami Europy. Może ona dać wskazówki co do występu Kroosa na turnieju lub nawet potwierdzić jego udział. Z kolei na ewentualną prolongatę umowy z pewnością będziemy musieli poczekać trochę dłużej. Zawodnik potrzyma jeszcze fanów Realu Madryt w napięciu.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się