Kongres UEFA zatwierdził w czwartek w Paryżu zmiany statutowe, które między innymi określały, że prezesem UEFA można być przez pełne trzy kadencje. To sprawiało, że Aleksander Čeferin mógł ubiegać się w 2027 roku o swoją czwartą kadencję, bo jego pierwszy okres rządów w latach 2016-2019 był niepełny i wynikał z wejścia do organizacji po skandalu z udziałem Michela Platiniego.
Po zatwierdzeniu zmian przy sprzeciwie jedynie angielskiej federacji oraz pięciu innych głosach wstrzymujących się szef UEFA ogłosił, że... ostatecznie nie zamierza startować w wyborach w 2027 roku i obecna kadencja będzie jego ostatnią.
„Już sześć miesięcy temu zdecydowałem, że nie będę startować więcej w wyborach. Powód jest taki, że po pewnym czasie każda organizacja potrzebuje świeżej krwi, ale chodzi też głównie o to, że od 7 lat jestem z dala od rodziny”, przekazał Słoweniec. „Celowo nie ujawniłem tego wcześniej, bo chciałem zobaczyć twarze niektórych osób i dzisiaj je zobaczyłem. Jeden z działaczy miał żenujący płacz o moralność w liście wysłanym do krajowych związków. Zabawnie było oglądać całą tę histerię w tej sprawie. Ja mam piękne życie w futbolu i mam również piękne życie poza piłką”.
Warto podkreślić, że w innych głosowaniach miejsce w Komitecie Wykonawczym UEFA zarządzającycm europejskim futbolem utrzymał Nasser Al-Khelaïfi, prezes Paris Saint-Germain, który pozostaje w organie jako przedstawiciel Europejskiego Stowarzyszenia Klubów, którego jest sternikiem. Obok niego z tej organizacji do Komitetu wchodzi Miguel Ángel Gil Marín, dyrektor generalny Atlético Madryt, a Europejskie Ligi wprowadziły do Komitetu prezesa ligi portugalskiej Pedro Proençę.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się