Ani z Getafe, ani z Valencią. Pepe Bordalás nigdy nie pokonał Realu Madryt, drużyny, z którą pojedynkował się dwanaście razy. Jego bilans to dwa remisy i dziesięć porażek. Różnica bramek również nie nastraja optymistycznie, bo wynosi 5 strzelonych i 22 stracone.
Na podstawie tych statystyk łatwo zgadnąć, że dwa zanotowane remisy były wynikami 0:0 i oba miały miejsce na Coliseum. Do pierwszego doszło 25 kwietnia 2019 roku, gdy trenerem Realu był Zinedine Zidane. Później Bordalás po raz drugi zdobył punkt przeciwko Los Blancos 18 kwietnia 2021 roku, również kiedy rywali prowadził Zizou.
Bordalás i Ancelotti nie szczędzili sobie pochwał podczas konferencji prasowych przed czwartkowym spotkaniem. Na boisku jednak nie będzie ustępstw: Bordalás nie tylko nie pokonał Ancelottiego, ale nawet nie zremisował z nim w czterech bezpośrednich meczach. Przyjaźń między nimi zawiązała się w okresie, w którym 59-latek pozostawał bez drużyny po opuszczeniu Valencii. W tamtym czasie często widywano go w Valdebebas, gdyż chciał studiować metodologię Carletto. Dziś wieczorem obaj szkoleniowcy zapomną jednak o tym i staną się przeciwnikami.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się