„Nie chcę, żeby ktoś wątpił w moją mentalność”. Aurélien Tchouaméni mówił to bez owijania w bawełnę po meczu na Gran Canarii. Krytykowany przez niektórych, po golu Griezmanna w derbach w Copa del Rey, zawodnik potwierdził swoją skuteczność z Las Palmas, strzelając gola, który dał Realowi trzy ważne punkty. Francuz znów uderzył głową po rzucie rożnym Kroosa, tak jak w Gironie, kiedy przeżywał swój najlepszy moment w tym sezonie.
Wszystko zaczęło się sypać od jesiennego Klasyku, który piłkarz zakończył z poważną kontuzją. Co logiczne, stracił swoje miejsce w środku pola, gdzie rywalizacja jest zacięta ze względu na zbyt dużą liczbę zawodników. Luka Modrić, legenda Realu, nawet nie ruszył na rozgrzewkę w spotkaniu Las Palmas.
Tchouaméni to zrobił i wszedł w drugiej połowie, aby odmienić losy meczu. Zapewnił siłę w obronie i centymetry w ataku, co pozwoliło mu pokonać Vallesa, gdy spotkanie wkroczyło w decydującą fazę, a Real remisował 1:1. Gol padł w dniu urodzin Francuza, który później przemawiał w strefie mieszanej. „W tamtym meczu z Barceloną zagrałem do końca” – wspomina Aurélien, potwierdzając swoje zaangażowanie, mimo że od powrotu na boiska nie cieszy się już statusem nietykalnego, jaki posiadał w pierwszych miesiącach sezonu.
„To normalne, czasem gra Edu, czasem ja. Cieszę się z jego występów, ponieważ jest dla mnie jak brat. Nie zawsze możesz grać niesamowicie, ale możesz dać z siebie wszystko”. Hasło to, aby dać z siebie sto procent, Tchouaméni powtarzał kilkukrotnie przed dziennikarzami, być może chcąc odpowiedzieć tym, którzy zarzucali mu brak intensywności po odpuszczeniu Griezmanna przy golu Atlético na 3:2. „Jestem pewien, że mogłem tam spisać się lepiej” – przyznał w sobotę zawodnik Los Blancos.
Tchouaméni pracuje nad odzyskaniem swojego miejsca na środku pola Realu, chociaż kontuzje Militão i Alaby otwierają mu także opcję do gry na środku obrony, czym 24-latek nie jest zachwycony. Jego zadaniem jest rozdawanie piłek i bycie na miejscu w poszukiwaniu ostatniego podania lub, czasami, wykorzystanie świetnego strzału z dystansu, być może jego najlepszej broni ofensywnej. Zawsze chce dostawać jak najwięcej minut w Realu Madryt, ponieważ jego marzeniem jest „gra dla najlepszej drużyny na świecie”.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się