O Superpuchar Hiszpanii, który do 2029 roku ma odbywać się w Arabii Saudyjskiej w formacie Final Four, rywalizują dwaj finaliści Copa del Rey i dwie najlepsze drużyny z La Ligi. Barça po wczorajszym odpadnięciu z Copa del Rey musi ukończyć ligowe zmagania jako mistrz lub wicemistrz, aby móc zagrać w następnej edycji Superpucharu Hiszpanii, a może okazać się to dla nich bardzo trudne, ponieważ mają osiem punktów straty do Girony i siedem do Realu Madryt.
Jonás Pérez z Relevo zauważa, zę jeśli Real Madryt i Girona zakończą sezon na dwóch pierwszych miejscach, tak jak ma to miejsce obecnie, nie będzie możliwości rozegrania podwójnego play-offu. Innymi słowy, jeśli finaliści Pucharu Króla pokryliby się z mistrzami i wicemistrzami La Ligi, drużyna z trzeciego miejsca automatycznie stanie się pełnoprawnym uczestnikiem Superpucharu Hiszpanii, ale na ten moment taki scenariusz wydaje się wręcz nierealny, ponieważ Real i Girona odpadły z Copa del Rey. Lub bardziej zawiły scenariusz, aby Atlético dotarło do finału, a także zmniejszyło różnicę, aby zakończyć w pierwszej dwójce. W takim przypadku Barça musiałaby zająć przynajmniej trzecie miejsce.
Jeśli nieobecność Barçy w Superpucharze Hiszpanii zostanie ostatecznie potwierdzona, będzie to nie tylko cios finansowy dla klubu, który straci przynajmniej sześć milionów euro (za udział w finale dostaje się dodatkowy milion, a za zwycięstwo dwa), ale także dla Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej. Umowa podpisana w 2019 roku pomiędzy Hiszpańską Federacją Piłkarską, której prezesem był wtedy Luis Rubiales, a Sela (saudyjską spółką publiczną, organizującą wydarzenia sportowe) zawiera klauzule karne, jeśli Barça lub Real Madryt nie zakwalifikują się do Superpucharu Hiszpanii, jak ujawniły swego czasu El Confidencial i El Mundo.
Klauzule w szczególności przewidują, że Arabia Saudyjska zapłaci 10 milionów euro mniej (z maksymalnie 40 milionów w każdej edycji), jeśli Real Madryt i Barcelona nie wezmą udziału w Superpucharze Hiszpanii. Jeśli Real Madryt nie zakwalifikuje się do rozgrywek, Arabia Saudyjska zapłaci pięć milionów mniej. Jeśli to Barcelona się nie zakwalifikuje, to również pięć milionów.
W związku z tym, jeśli Barça ostatecznie nie zajmie choćby drugiego miejsca w lidze, RFEF otrzyma 35, a nie 40 milionów euro za najbliższą edycję turnieju. Z punktu widzenia uczciwości, kwestia ta może zostać wykorzystana do dolania oliwy do ognia „problemu sędziowskiego”.
Sędziowie są zależni od Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej i niedopuszczalne jest, aby przychody zależały od zakwalifikowania się konkretnych drużyn do z góry określonych miejsc.
Komentarze (47)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się