REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie „podgrzewali” mecze, aby móc uzyskać awans?

Ruiz Aguilera zeznawał jako świadek przed śledczymi w lipcu i zdradził, w jaki sposób za czasów Negreiry arbitrzy mogli uzyskać awans.
REKLAMA
REKLAMA
Sędziowie „podgrzewali” mecze, aby móc uzyskać awans?
Sędzia Alonso de Ena podczas meczu Castilli z Ibizą. (fot. Getty Images)

Sędzia z Granady, Juan Manuel Ruiz Aguilera, ujawnił przed Guardią Civil, że niektórzy sędziowie podejmowali decyzje o „podgrzewaniu” meczów w celu awansu do wyższej kategorii. Ruiz Aguilera zeznawał jako świadek przed śledczymi 21 lipca, jak podano w podsumowaniu sprawy Negreiry, do którego dostęp miało Libertad Digital.

REKLAMA
REKLAMA

Agenci poprosili Aguilera o wyjaśnienie funkcjonowania „współczynnika korygującego” i tego, kto o nim decydował. Sędzia odpowiedział, że w czasach, gdy prezesem był Victoriano Sánchez Arminio, ocena meczów dokonywana przez obserwatorów składała się z meczów „łatwych”, „normalnych” lub „trudnych”, chociaż nie znali oni wyniku. Dodał, że „kiedy miałeś trudne mecze, byłeś najlepszy, ale kiedy miałeś łatwe mecze, zostawałeś w tyle”.

Następnie podkreślił, że „są sędziowie, którzy podejmowali decyzje w celu «podgrzania» meczu poprzez decyzje, po których mecze stawały się bardziej skomplikowane, w wyniku czego mecz stawał się trudniejszy, a więc ich ocena była lepsza. W pierwszych latach jesteś do tego zmuszony z powodu wypaczenia systemu, aby awansować o kategorię wyżej, dzięki czemu jesteś lepiej oceniany i możesz awansować”.

„Następnie, wraz ze zmianą dyrektywy, obserwatorzy wpisywali w raporcie literę zamiast znaku, czyniąc ocenę jeszcze bardziej subiektywną, jeśli to możliwe. Ogólnie rzecz biorąc, współczynnik był bezwartościowy, subiektywny i modyfikowalny”, podkreślił. „Na konferencjach organizowanych przez Komitet Techniczny Arbitrów, które odbywały się w Kantabrii za czasów Luisa Mediny Cantalejo i Carlosa Velasco Carballo, pokazywano filmy kolegów z poważnymi błędami, które teoretycznie w raporcie powinny mieć ocenę negatywną, a jednak wedle ich oceny mogli awansować, co było matematycznie niemożliwe. Te raporty były kłamstwem, awanse były ustalane przez CKomitet Techniczny Arbitrów zgodnie z kwotami i ich celami”, dodał.

REKLAMA
REKLAMA

Sędzia wyjaśnił również Guardii Civil, że raport sędziowski „był podzielony według pojęć, takich jak fizyczne, techniczne, dyscyplinarne i aspekty do poprawy, chociaż sędziowie nie otrzymywali ogólnej oceny, ponieważ ta okoliczność była różna w zależności od prezesów Komitetu Technicznego Arbitrów”. Wskazał, że w jego czasach osobą, która bezpośrednio monitorowała tę ocenę, był „Luis Medina Cantalejo”.

Agenci zapytali go również, czy uważa, że obserwatorzy mieli jednolite kryterium. Arbiter z Granady odpowiedział, że nie i że „to była pantomima”. Na koniec przyznał, że istnieje „kwota regionalna”, jeśli chodzi o promowanie sędziów: „Zawsze tak było, nawet jeśli jesteś najlepszy, jeśli twoja kwota regionalna jest już wyczerpana, to nie awansujesz”.

Ocón Arraiz o zatrudnieniu Negreiry przez Barçę
Sędzia Daniel Ocón Arráiz stwierdził z kolei przed Guardią Civil, że „nie można wyjaśnić”, jak były wiceszef Komitetu Technicznego Arbitrów, José María Enríquez Negreira, „mógł być zakontraktowany na tyle lat przez Barcelonę z powodu pewnych raportów, które wydają się szukać najbardziej charakterystycznych cech u sędziów”.

„Raporty te mogły zostać sporządzone przez samego Negreirę poprzez oglądanie weekendowych meczów lub nawet zaczerpnięte z prasy sportowej. W tych raportach szukano słabych stron sędziów, być może nie po to, aby przynieść korzyści klubowi, ale aby podkreślić słabości sędziego. To byłaby zdrada sędziów. Mogłoby to mieć jakiś sens w przypadku arbitrów, których kluby nie znały. Jako sędzia nie przypisywałbym tym raportom żadnej wartości. Nawet trenerzy mówią, że nie widzieli tych raportów, a w drużynie to trener decyduje i polega na swoim sztabie technicznym”, podsumował.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (24)

REKLAMA