REKLAMA
REKLAMA

Wyciek nagrań sprawił, że sędziowie czują się bezbronni i osamotnieni

Arbitrzy uważają, że to nie był przypadek, iż nagrania trafiły w ręce mediów, a konkretnie katalońskiego dziennikarza, Gerarda Romero.
REKLAMA
REKLAMA
Wyciek nagrań sprawił, że sędziowie czują się bezbronni i osamotnieni
Francisco José Hernández Maeso podejmuje jedną z decyzji w czasie meczu Realu Madryt z Almeríą. (fot. Getty Images)

Podczas gdy Komitet Techniczny Arbitrów i Hiszpańska Federacja Piłkarska szukają winnego wycieku nagrania dotyczącego starcia między Viníciusem a Pozo, a także tego dzisiejszego o ataku na Danim Ceballosie, sędziowie punktują sytuację, która staje się nie do wytrzymania i w której czują się coraz bardziej osamotnieni. Mają poczucie, że są atakowani przez wszystko i wszystkich, a wyciek nagrania jest dla nich demonstracją, że coś dzieje się nie tak i że stawia ich codzienne życie w niemożliwej sytuacji, informuje MARCA.

Pojawienie się tego nagrania oznaczało dla nich koniec ochrony i czują się jeszcze bardziej bezbronni. To, co uważali za strefę spokoju, zostało przerwane. Teraz są narażeni na jeszcze większą krytykę za wszystko, co dzieje się wokół nich, stwierdza MARCA.

REKLAMA
REKLAMA

Nagranie, o którym mowa, było ciosem poniżej pasa w czasie maksymalnego napięcia. Zdaniem Komitetu Technicznego Arbitrów zrobione to ze wszystkimi złymi intencjami. Poszkodowanymi stronami są sędziowie, ci, którzy muszą decydować o losach meczów i którym coraz trudniej jest normalnie wykonywać swoją pracę.

Przyznają się do krytyki i są pierwszymi, którzy wiedzą, kiedy zawodzą, ale wyciek nagrania pokazuje, że ich los trafia w ręce osób trzecich, że są atakowani i z nieznanymi intencjami wskazywani palcem. Żaden z nich nie uważa, że był to przypadek, a tym bardziej po tak ważnym meczu jak starcie Realu Madryt z Almeríą, gdzie trzeba było podjąć sporo trudnych decyzji,

Sędziowie uważają, że ich codzienna praca stała się niemożliwa. Niepewna sytuacja Hiszpańskiej Federacja Piłkarskiej również nie pomaga w jasnym określeniu, dokąd zmierza sędziowanie, podkreśla MARCA.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (26)

REKLAMA