Baskijski trener objął pieczę nad zespołem 11 października. Po 9. serii gier Andaluzyjczycy mieli na koncie jedynie trzy oczka. Garitano jest już trzecim szkoleniowcem Almeríi w bieżących rozgrywkach. Po 7. kolejce zwolniono Vicente Moreno, który zdążył ugrać dwa punkty, a tymczasowy trener, Alberto Lasarte, zanotował remis z Granadą w meczu, w którym dzisiejszy rywal Królewskich do przerwy wygrywał 3:0.
Fakty są takie, że Garitano nie zdołał do tej pory odmienić bardzo trudnej sytuacji zespołu. W 11 potyczkach i jemu nie udało się poprowadzić Almeríi do pierwszego w tym sezonie zwycięstwa. Jego osiągnięcia zamykają się w trzech remisach. Ekipa z Estadio de los Juegos Mediterráneos zamyka tabelę z sześcioma punktami, a do 17. miejsca brakuje jej na ten moment 10 oczek.
Bilans jest, co tu dużo mówić, fatalny. Almería nie była w stanie poprawić swojego wizerunku również w krajowym pucharze, gdzie z rozgrywek wyeliminowało ją czwartoligowe Barbastro. Garitano w ciągu stu dni pracy nie zdołał zatamować krwawienia. Trzeba też jednak docenić fakt, że trener nie przestraszył się przejęcia zespołu w trudnym położeniu i trapionego przez kontuzje. Tak naprawdę zespół nie może liczyć na ani jednego typowego środkowego napastnika, ponieważ Koné i Luis Suárez doznali poważnych urazów. Działacze mimo wszystko starają się zachowywać spokój, a za złe wyniki w żaden sposób nie winią Garitano.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się