Choć Joselu zagrał we wszystkich dotychczasowych spotkaniach z wyjątkiem jednego, jest dopiero 14. graczem pod względem liczby minut (1261). Mimo to może pochwalić się najlepszą średnią, jeśli chodzi o zdobywane bramki. Na ten moment 33-latek wpisuje się na listę strzelców przeciętnie co 114 minut. Dla porównania wynik Bellinghama to gol co 131 minut, u Rodrygo jest to 186 minut, a u Viniciusa 149. Hiszpan jest więc, jak widać, bardziej efektywny nawet od Jude'a, który zebrał tysiąc minut więcej.
Poza suchą statystyką należy dodać, że sztab szkoleniowy jest zachwycony nastawieniem napastnika. – Wszyscy wiemy, jaki poziom prezentuje Benzema. Ja przychodzę, by wykonywać inny typ pracy. Jestem bardziej fizycznym zawodnikiem, ale wiem, co jestem w stanie wnieść do zespołu – mówił podczas swojej prezentacji. Joselu rozumiał od początku swoją rolę. Słowa te padły, nim Karim zdążył opuścić drużynę. Kiedy Francuz wyruszył do Arabii Saudyjskiej, wypożyczony z Espanyolu piłkarz stał się automatycznie jedynym środkowym napastnikiem.
Królewscy wykorzystali w przypadku Joselu klauzulę, która umożliwiała zawodnikowi odejście w przypadku spadku Espanyolu. Klub zapłacił za wypożyczenie pół miliona euro i zapewnił sobie prawo pozyskania gracza na stałe za 1,5 miliona. Dziś widzimy, że Real ubił złoty interes. Joselu daje konkretne liczby, a jego charakterystyka stanowi wartość dodaną do szybkości i techniki Viniciusa, Rodrygo, Brahima, a wkrótce także Endricka. Na ten moment naprawdę trudno przypuszczać, by działacze postanowili po sezonie zwrócić Joselu Espanyolowi.
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się