Ruud van Nistelrooy zaprzeczył, że trzykrotnie w czasie pięcioletniego pobytu w Anglii prosił władze Manchesteru United o pozwolenie na transfer. Sir Alex Ferguson zdecydował się na sprzedaż napastnika w lipcu ubiegłego roku, ponieważ pod koniec sezonu 2005/2006 dochodziło do spięć między obydwoma panami. Dziennikarze wysnuwali teorię, że Holender był nieszczęśliwy na Old Trafford przez długi czas, ale snajper wyznał, że zdecydował się na zmianę barw klubowych dopiero po zakończeniu poprzedniej edycji rozgrywek, gdy jego relacje z Fergusonem były fatalne.
- Nigdy wcześniej nie prosiłem o zgodę na transfer. Zrobiłem to tylko raz i efekt jest taki, że teraz gram w Realu Madryt. Panuję nad moją karierą. Mój agent nie negocjował z Barceloną w 2003 roku. W każdym sezonie kluby pytały o mnie, ale ja nigdy nie chciałem odchodzić. W futbolu nauczyłem się, że nigdy nie można być pewnym, co się kiedyś wydarzy. Zawsze dawałem z siebie wszystko dla United. Mam nadzieję, że kibice będą o tym pamiętać. Najszczęśliwszym momentem nadal pozostaje zwycięstwo w Premiership w 2003 roku – powiedział Ruud van Nistelrooy.
Holender wyznał także, że bardzo chciałby, aby w Lidze Mistrzów Real Madryt spotkał się z Manchesterem United, ponieważ mógłby on wtedy powrócić na Old Trafford.
- To byłby dla mnie wielki mecz – zakończył.
RvN o pobycie w Manchesterze
Holendrowi zebrało się na chwilę szczerości
REKLAMA
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się