Real Madryt przypłacił styczniowy maraton meczów kontuzjami i ligową porażką z Murcią. Na szczęście drużyna w końcu miała kilka dni przerwy i Chus Mateo mógł przeprowadzić pełny trening, bo wcześniej możliwe były tylko zajęcia regeneracyjne. Trener odzyskał też Musę, Rudy’ego oraz Poirier. Szczególnie obecność Francuza jest kluczowa w kontekście kontuzji Tavaresa. Edy oraz Llull wypadli na dłużej i w ich przypadku liczy się na powrót na Puchar Króla, czyli w połowie lutego.
Dzisiejszym rywalem Realu Madryt będzie Monaco. Klub z Księstwa zajmuje obecnie 8. pozycję, jednak różnice w tabeli są tak małe, że sytuacja szybko może ulec zmianie. Ostatnio Monaco nie może być zadowolone z wyników, ponieważ przegrało trzy z czterech meczów, w których w dodatku mierzyła się z bezpośrednimi rywalami w walce o czołową dziesiątkę czy też szóstkę. W lidze francuskiej Monaco jest niemal bezbłędne. Z zaledwie jedną porażką w 18 spotkaniach zajmuje pozycję lidera.
W listopadzie Real Madryt pokonał Monaco dosyć łatwo, jednak dzisiejsze spotkanie będzie inne. Wtedy kluczowe role odegrali między innymi Llull oraz Tavares, których dzisiaj zabraknie. Ponadto Mateo wspominał o zmęczeniu. Widać je było w spotkaniu z Murcią i aktualne pytanie jest takie, czy te kilka dni przerwy wystarczyły, by trochę się pozbierać. Potrzebna będzie lepsza dyspozycja i lepsza skuteczność niż w niedzielnym spotkaniu, bo z Monaco taka gra jak w lidze nie przyniosłaby niczego dobrego.
Wynik pierwszego meczu: Real Madryt – Monaco 91:73
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 20:00. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Polsacie Sport Premium 1.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się