Wyniki Valencii oraz upór Lima, by nikogo nie kupować, sprawiły, że zimowe okienko transferowe w klubie jest spokojniejsze niż w innych latach. Tak naprawdę właściciel Nietoperzy, z którym utrzymywany jest stały kontakt, w dalszym ciągu twierdzi, że drużyna nie ściągnie szybko nowego zawodnika, chyba że któryś z obecnych odejdzie.
Pracuje nad tym dyrekcja sportowa Valencii, a opuścić klub może Cenk Özkacar. Baraja wysłał mu jednoznaczną wiadomość w niedzielę, kiedy wystawił Yarka Gąsiorowskiego wobec kontuzji Gabriela Paulisty. Po powrocie Mouctara Diakhaby'ego z Pucharu Narodów Afryki Turek byłby dopiero piątym do gry środkowym obrońcą. Zainteresowane 21-latkiem są drużyny z jego ojczyzny oraz Włoch, ale sam gracz nie podjął jeszcze decyzji o odejściu.
Klub zdecydował, że jeśli tak się stanie, drużyna zostanie wzmocniona skrzydłowym, a kierownictwo ma na liście pięć nazwisk. Jednym z nich, jak informował już 16 listopada AS, jest Peter Federico, skrzydłowy Castilli, który nie do końca przekonał Raúla. Valencia ma porozumienie z zawodnikiem, a Real nie będzie na siłę zatrzymywał swojego wychowanka. Są też jednak inni kandydaci…
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się