Od razu widać, że Rijad jest biały. Stolica Arabii Saudyjskiej przeszła spektakularną przemianę w ciągu zaledwie roku: jeśli w styczniu 2023 roku katalońskie dzienniki mogły w dobrej wierze podawać, że większość kibiców wspierała Barcelonę, tak w tym sezonie najazd fanów Realu przypomina prawdziwe tsunami. Od ulic miasta po obrzeża Al Awwal Park biel koszulek stała się wizualnym monopolem. I są to miejscowi ludzie, bo z Madrytu, zgodnie z przewidywaniami ze względu na trudności w podróży, nie przyjechał prawie żaden kibic.
Teraz mówi się o tych, którzy tu mieszkają. Miasto oddycha madridismo pełną piersią. Test odbył się w ubiegłą środę na stadionie: około 90% kibiców dopingowało Królewskich. Białe koszulki zabarwiły żółty obiekt. Kiedy skandowano nazwiska zawodników przy wyczytaniu składów, doszło do prawdziwej euforii. Najgłośniej wykrzyczano personalia Modricia, Viníciusa i Bellinghama. Kibice z Bliskiego Wschodu uważają Anglika za niekwestionowanego lidera. Stadion się zatrząsł, gdy wywołano jego nazwisko.
Jednak w przypadku wyczytywania zawodników Rojiblancos rozległy się buczenia. Nie było nawet głosów wstrzymujących się, wszyscy byli nastawieni przeciwko. Taki jest trend w przypadku Superpucharu Hiszpanii 2024: prawie wszyscy są za Realem Madryt. Sam Diego Simeone skomentował tę sytuację na konferencji prasowej po spotkaniu: „Jestem zadowolony ze względu na kibiców z Arabii, którzy przybyli tutaj, aby wspierać Atlético Madryt. Ci wszyscy ludzie, którzy nam kibicowali, to oznaka rozwoju klubu i jest to dla nas bardzo ważne”. Argentyńczyk subtelnie dał do zrozumienia, że jest świadomy tego, jak było: że grali przeciwko Realowi Madryt i Rijadowi.
Po przybyciu pod stadion tłumy ludzi, w tym dzieci, na środku drogi sprzedawały wszystko, od koszulek po flagi Królewskich. „To kosztowało pięć euro, wziąłem dwa” – przyznał stojący w pobliżu kibic. Flagi kosztowały zaledwie dwa euro. Przylot Realu wywołuje sensację i wzbudza euforię 6000 kilometrów od Madrytu. Saudyjczycy nie mają wątpliwości, że najmodniejszy w tym roku jest kolor biały.
Barcelona również elektryzuje wiele osób, ale w niedzielę jej fani będą zdecydowaną mniejszością. W meczu przeciwko Osasunie na stadion przybyła publiczność Culés z Arabii Saudyjskiej, która przekroczyła liczbę 21 000 widzów (stadion może pomieścić 25 000). Jednak w niedzielę stracą oni dominację na trybunach, bo każdy straciłby ją w meczu w Rijadzie z Realem Madryt. Kraj przeszedł ogromną transformację w ciągu jednego roku, a rezultaty są już widoczne. Arabia wspiera Real. W niedzielę na trybunach spodziewany jest podział procentowy na poziomie 75-25% na korzyść Królewskich. Ale być może różnica będzie jeszcze większa.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się