Éder Militão zeznawał w ten czwartek za pomocą wideokonferencji jako ofiara możliwych rasistowskich obelg na stadionie Valencii i zapewnił, że był ich obiektem oraz że poczuł się urażony. Zaznaczył jednak, że usłyszał je od kilku osób, a nie całej Mestalli, jak dowiedziała się EFE z dobrze poinformowanych źródeł jego zeznań.
Valencia i Real zmierzyły się ze sobą 21 maja 2023 roku w meczu, który został przerwany po tym, jak Vinícius poinformował sędziego, że był obiektem rasistowskich obelg ze strony niektórych fanów. Brazylijczyk zidentyfikował policji co najmniej jednego z nich. Później, po wznowieniu spotkania i wyrzuceniu go z boiska, był wyzywany z trybun: „głupiec, głupiec”, a trener Carlo Ancelotti pomylił to z „małpa, małpa”, co doprowadziło go do powiedzenia, że stadion „oszalał”, stwierdzenia, z którego tłumaczył się kilka dni później.
Tego samego dnia La Liga złożyła skargę z powodu znieważenia Viníciusa, tak jak to miało miejsce w innych tego typu sprawach, a Valencia po obejrzeniu nagrań z kamer bezpieczeństwa zidentyfikowała dwóch karnetowiczów jako rzekomych autorów tych zniewag i ogłosiła ich dożywotni zakaz stadionowy.
W lipcu La Liga rozszerzyła swoje doniesienia dotyczące rasistowskich obelg uwzględniając też te w stronę Militão, który w czwartek podczas wideokonferencji stwierdził, że poczuł się urażony, co jest jednym z kluczowych aspektów prawnych sprawy, chociaż jak wyjaśnił, że nie chodzi o uogólnione obelgi ze strony ludzi zgromadzonych na trybunach Mestalli, ale tylko wyzwiska kilku osób.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się