– Nie mogę mówić o liczbach. Trzeba mówić, że byliśmy drużyną z wielkim sercem, podobnie jak Efes. Żadna z drużyn nie chciała zejść z parkietu i nikt nie chciał przegrać. Chcieliśmy wygrać i walczyliśmy do końca. Kibice byli niesamowici, pomogli nam się podłączyć do meczu i mogliśmy walczyć z nimi. To jest zwycięstwo zawodników i kibiców.
– Lekcja z tego jest taka, że chcemy zawsze walczyć. Możemy grać lepiej lub gorzej, ale zawsze walczymy. To pokazuje ambicję tej drużyny, która każdego dnia pokazuje mi, że chce więcej i więcej.
– Drużyna przez cały czas wierzyła. Mamy charakter i to wiele mówi o mistrzowskiej drużynie. W Realu Madryt wiele się dzieje, a tutaj mamy wielkie serce. Czapki z głów. Efes również zasłużył na zwycięstwo. To było bardzo piękne spotkanie dla widza i cieszę się, że skończyło się naszym zwycięstwem. Najważniejsze, że to może dać spokój i dodatkowy impuls do reakcji.
– Żaden z moich zawodników nie będzie mógł zasnąć, ponieważ to było partidazo. Ludzie, mogąc oglądać mecz zakończony wynikiem 130:126, otrzymali prezent z okazji Święta Trzech Króli. Ten wysiłek może wpłynąć na kolejny mecz, ale głowa czasami daje ci dodatkową baterię. Moi zawodnicy nie są superbohaterami, ponieważ przy tym terminarzu nie da się być zawsze na 100 procent.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się