Xabi Alonso stał się trenerskim objawieniem sezonu w Europie. Jego Bayer Leverkusen nie zawodzi i pozostaje jedyną drużyną z pięciu najlepszych lig, która do 2024 roku nie przegrała ani jednego meczu – notując 22 zwycięstwa i trzy remisy. Atrakcyjny i niezawodny styl, jaki proponuje Xabi, przykuł uwagę dużych klubów, chociaż jeden z nich przejął inicjatywę i podpisze z nim kontrakt, gdy tylko nadarzy się okazja. To jest Bayern Monachium, który już myśli o przyszłości z 42-latkiem.
Jak dowiedziało się Relevo, przywódcy niemieckiego giganta są zdumieni tym, co osiąga w Leverkusen i chcą go zaprosić do siebie na Allianz Arenę, gdy czas Tuchela dobiegnie końca. I to nie tylko ze względu na jego zasługi sportowe: jego usposobienie, sposób pracy i wiedza o klubie, w którym spędził ostatnie trzy lata swojej kariery, są również przekonujące.
Bawarczycy chcą wykorzystać fakt, że drugi wielki faworyt, Real Madryt, wycofał się z wyścigu, przedłużając kontrakt z Carlo Ancelottim do 2026 roku. Los Blancos dali Włochowi wotum zaufania i chociaż uważnie obserwowali Xabiego Alonso, jego przybycie na Bernabéu będzie musiało poczekać, jeśli nie nastąpi nagła zmiana planów. Są też inne zespoły zainteresowane Baskiem i będą próbowały go pozyskać, ale mają mniejsze szanse niż Bayern.
Alonso podoba się pomysł kontynuowania kariery w Bundeslidze. Jednym z jego celów jako trenera jest poprowadzenie trzech dużych klubów, w których błyszczał jako piłkarz: Bayernu, Realu i Liverpoolu. Monachijczycy mogą stać się jego pierwszym przystankiem, gdzie będzie mógł sprawdzić swoje umiejętności za sterami giganta.
Kiedy może nadejść jego czas? Wszystko będzie zależeć od Tuchela, ale w Bawarii już pojawiają się wątpliwości co do pracy niemieckiego trenera. Objął stery 24 marca po zwolnieniu Juliana Nagelsmanna i niecały rok później stracił zaufanie części członków zarządu. Niektóre jego niepowodzenia, takie jak porażka z trzecioligowym Saarbrücken w pierwszej rundzie Pucharu Niemiec czy klęska z Eintrachtem (1:5), zrujnowały jego wizerunek w oczach szefów i kibiców.
Były szkoleniowiec Chelsea jeszcze może odwrócić swoją sytuację, ale nie będzie to łatwe. Zespół musiałby zakończyć sezon ze świetnymi wynikami, zaczynając od ponownego wygrania Bundesligi, a przede wszystkim dobrze zaprezentować się w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Cokolwiek się stanie, Xabi Alonso już wpisał się w plan działania sześciokrotnego zwycięzcy Ligi Mistrzów. Jasne jest, że czerwiec będzie kluczowym miesiącem, w którym wszystko się wyjaśni. Do tego czasu Bask chce pożegnać się z Leverkusen, zbierając sprzed nosa zwycięstwo w lidze drużynie, która najprawdopodobniej będzie jego następnym pracodawcą.
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się