Eduardo Camavinga wchodzi w ostatnią fazę rekonwalescencji, która może zakończyć się w najbliższą sobotę meczem Copa del Rey z Arandiną. Francuz wrócił już do zdrowia po kontuzji kolana i teraz w rękach Ancelottiego leży decyzja, czy wystawi pomocnika w następnym spotkaniu Los Blancos, czy poczeka do Superpucharu Hiszpanii, który dla Realu rozpocznie się 10 stycznia półfinałem przeciwko Atlético.
Camavinga doznał kontuzji 15 listopada podczas treningu reprezentacji Francji, po zderzeniu z Ousmanem Dembélé. Choć początkowo lokalna federacja chciała wszystkich uspokoić, szybko zdecydowano, że zawodnik wróci do Madrytu, aby poddać się badaniom klubowych lekarzy. Dwa dni później, 17 listopada, upubliczniono informację o kontuzji byłego zawodnika Rennes: zerwaniu więzadła pobocznego strzałkowego w prawym kolanie. Był to poważniejszy przypadek, niż początkowo przewidywano. Wobec tego założono, że pomocnik będzie pauzować dwa miesiące.
Te osiem tygodni jeszcze nie minęło, a Eduardo jest gotowy do ponownej gry. Podobnie jak w przypadku Viníciusa, który w środę wystąpił ponownie w meczu przeciwko Mallorce, Francuz wraca szybciej, ale w Madrycie polityka zerowego ryzyka pozostaje aktualna.
Po meczu z drużyną Javiera Aguirre w drużynie Realu Madryt nie odnotowano żadnych urazów. Ferland Mendy nadal trenuje indywidualnie, więc Fran García wydaje się mieć zapewnione miejsce w wyjściowej jedenastce na najbliższy mecz w Copa del Rey i spotkanie (lub dwa) w Superpucharze Hiszpanii. Z kolei Courtois, Militão i Alaba nadal dochodzą do siebie po zerwaniu więzadeł krzyżowych.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.