REKLAMA
REKLAMA

Weir: Cały czas grałam w ogródku w koszulce Zidane'a

Caroline Weir była jedną z bohaterek programu Universo Real Madrid poświęconego Brytyjczykom, którzy grali w Realu Madryt. Przedstawiamy wypowiedzi szkockiej zawodniczki, która od października przechodzi rehabilitację po zerwaniu więzadła krzyżowego.
REKLAMA
REKLAMA
Weir: Cały czas grałam w ogródku w koszulce Zidane'a
Fot. Getty Images

– To bardzo dobra pozycja być pierwszą Brytyjką, która gra w Realu Madryt. To coś, z czego jestem dumna i mam nadzieję, że ludzie z mojego kraju dalej będą cieszyć się, obserwując moją karierę, oglądając mecze i wspierając na odległość.

– Myślę, że w Szkocji Real Madryt jest postrzegany jako niewiarygodny klub, który wydaje się być na innym poziomie. Chodzi o to… Jak dostać się do Realu Madryt? Zwykle właśnie o tym myślałam, kiedy dorastałam w małym mieście w Szkocji.

– Presja w Realu Madryt? Oczywiście, są pewne oczekiwania i presja, która za tym idzie, ale myślę, że to wydobywa z zawodniczek wszystko, co najlepsze. Jako piłkarka mówię, że to jest miejsce, w którym chcesz być, chcesz walczyć o wszystko i czuć presję wygrania każdego meczu. 

REKLAMA
REKLAMA

– Transfer do Realu Madryt i adaptacja w nowym kraju? Bardzo podobała mi się zmiana, jaką jest przeprowadzka do innego kraju i gra w innym stylu futbolu, różniącym się od tego, do którego byłam przyzwyczajona w Wielkiej Brytanii, ale cieszyłam się tym wyzwaniem i myślę, że ogólnie zaadaptowałam się dość dobrze. W trakcie sezonu bardzo cieszyłam się, starając wdrożyć się w hiszpańską kulturę. To coś zupełnie innego żyć tutaj i być otoczoną przez Hiszpanów i wszystkim, co oferuje ci Madryt. Czerpię z tego ogromną radość do dziś. 

– Zinédine Zidane był moim ulubionym zawodnikiem. Myślę, że ludzie to wiedzą. Biały trykot Realu Madryt z nazwiskiem Zidane'a był moim pierwszym, który dostałam w któreś urodziny i cały czas grałam w nim w ogrodzie za domem. Lubiłam drużynę, w której grał, a później, co oczywiste, kiedy wylądowali w niej Brytyjczycy, tacy jak Beckham czy Owen.

– Gdybym powiedziała sobie, kiedy miałam 7 lat, że dziś będę siedziała na tym krześle, rozmawiając o tym i reprezentując ten klub, to myślę, że byłabym bardzo dumna. Bycie tutaj, bycie w Realu Madryt i gra w tej drużynie to marzenie, które stało się rzeczywistością, które miałam od dzieciństwa.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

REKLAMA