Wielkimi krokami zbliża się półmetek sezonu zasadniczego Euroligi. Wiadomo już, że najlepszą drużyną pierwszej części będzie Real Madryt, który jest bezdyskusyjnym liderem. Królewscy mają na koncie imponujące 14 zwycięstw w 15 meczach. Dzisiaj wyzwanie podopiecznym Chusa Mateo spróbuje rzucić Partizan. Przynajmniej z kilku powodów to spotkanie zapowiada się bardzo interesująco. Mateo słusznie mówił w wywiadzie dla klubowej telewizji, że to jest najtrudniejsze wyzwanie dla drużyny w najbliższych dniach.
Partizan przylatuje do Madrytu, mając za sobą dziewięć zwycięstw z rzędu (licząc wszystkie rozgrywki). W Eurolidze Serbowie zajmują czwarte miejsce i w ostatnim czasie nabrali rozpędu. Początek rozgrywek mieli przeciętny, jednak pięć wygranych z rzędu pozwoliło na znaczny awans w tabeli. We wtorek Partizan pokonał na wyjeździe Valencię. Serbowie mają też w pamięci poprzedni sezon i niezwykle emocjonującą rywalizację w play-offach. Wygrali wtedy dwukrotnie w Madrycie, a drugie spotkanie zakończyło się wielką bijatyką. Real Madryt był wtedy w stanie odwrócić losy rywalizacji, więc klub z Belgradu jest żądny rewanżu.
Real Madryt we wtorek był w stolicy Serbii, ale mierzył się z największym rywalem Partizana, czyli z Crveną. Nie był to najlepszy występ podopiecznych Chusa Mateo, ale na pochwały zasłużyła tam defensywa. Właśnie gra w obronie będzie dzisiaj kluczowa, żeby zatrzymać amerykańskich zawodników Partizana, bo Punter, Dozier, Nunnally i LeDay stanowią o sile tego zespołu. Chus Mateo nie wypowiedział się na temat sytuacji kadrowej, jednak warto wspomnieć, że w starciu z Crveną nie zagrali Deck oraz Rudy. Obaj zostali wtedy w Madrycie, a dzisiaj ich obecność mogłaby się przydać.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 20:45. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Polsacie Sport Premium 4.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się