Real Madryt ma coraz większe problemy na środku obrony. I to nie tylko w pierwszej drużynie. Carlo Ancelotti, który został z minimalną liczbą środkowych obrońców po poważnej kontuzji Alaby, nie ma również wielkiego wyboru pośród graczy Castiili. Marvel, jeden z najstarszych środkowych obrońców w drużynie rezerw po odejściu Rafy Marína i Pablo Ramóna, w zeszłym tygodniu nabawił się kolejnej kontuzji i będzie wyłączony z gry przez prawie trzy miesiące.
„Epidemia” poważnych kontuzji środkowych obrońców rozciąga się również na drużynę Raúla. Marvel zmagał się z urazem mięśniowym, który wykluczył go z gry od października, a teraz doznał kolejnej kontuzji, również mięśniowej, podczas meczu towarzyskiego z Valdebebas w zeszłym tygodniu. Środkowy obrońca, który znalazł się już w kadrze na mecz przeciwko Recreativo Granada 9 grudnia, chciał stopniowo wejść w rytm, ale ponownie doznał kontuzji i gdy Castilla grała w weekend z Intercity, Marvel pojawił się na stadionie o kulach.
To przede wszystkim cios dla zespołu Raúla i do pewnego stopnia także dla Ancelottiego. Kontuzja Alaby (a także Militão) i decyzja klubu o niepodpisywaniu kontraktów z żadnymi nowymi zawodnikami w zimowym okienku transferowym oznacza, że trener nie tylko szuka rozwiązań w swojej kadrze (Tchouaméni lub Mendy), ale także w Castilli.
I tu pojawia się problem, ponieważ Marvel nie jest już opcją na najbliższe kilka miesięcy, a Carrillo (który trzykrotnie otrzymywał powołanie na mecze pierwszego zespołu) jest kontuzjowany od końcówki października.
Jeśli Ancelotti stracił swojego pierwszego środkowego obrońcę, to Raúl jest bez niego od wielu tygodni. A tym bardziej po ostatniej kontuzji Marvela. Tak więc w tej chwili opcjami Ancelottiego do wzmocnienia środka obrony z Castilli, poza faktem, że Carrillo jest prawie gotowy do powrotu, są Edgar i Asencio.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się