Ostatni mecz roku na Santiago Bernabéu… z dodatkiem pikanterii. Villarreal jest jedyną drużyną w całym 2023 roku, która była w stanie wygrać ligowy mecz na stadionie Realu Madryt. Na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy Królewscy rozegrali u siebie w sumie 27 oficjalnych spotkań w ramach La Ligi, Ligi Mistrzów i Copa del Rey, ponosząc przy tym zaledwie dwie porażki – 0:1 z Barceloną w półfinale Copa del Rey i 2:3 z Villarrealem.
Przed tym dzisiejszym starciem z ekipą Żółtej Łodzi Podwodnej podopieczni Carlo Ancelottiego rozegrali przed własną publicznością w sumie 19 meczów w La Lidze, siedem w Lidze Mistrzów i dwa w Copa del Rey. Bilans tych spotkań to 20 zwycięstw, pięć remisów i wyżej już wskazane dwie porażki. W tym czasie Los Blancos zdobyli 60 bramek, tracąc ich jednocześnie 17.
Do tamtego kwietniowego meczu z Villarrealem piłkarze Realu Madryt podchodzili w dobrych humorach i w dobrym momencie sezonu. Mieli za sobą pucharową remontadę na Camp Nou i awans do finału Copa del Rey i powoli patrzyli już w kierunku dwumeczu z Chelsea w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Ostatecznie przyjezdni spod Walencji wykorzystali ten przejściowy tydzień Królewskich i wygrali 3:2. Tamten mecz na Bernabéu był jednak zapamiętany bardziej z tego, co wydarzyło się po nim.
Domniemana agresja Fede Valverde wobec Álexa Baeny była dla hiszpańskich dziennikarzy tematem numer jeden. W tamtym czasie mówiło się o tym, że urugwajski pomocnik Realu Madryt miałby zostać zawieszony na pięć ligowych meczów. Ostatecznie nie doszło do nałożenia żadnej kary, a teraz po ośmiu miesiącach obaj panowie ponownie się ze sobą spotkają.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się