To nie są łatwe czasy dla Keylora Navasa. Pomimo jego pełnego nadziei nastawienia, jeśli nic się nie zmieni, będzie miał serię co najmniej sześciu miesięcy bez gry. Donnarumma jest bezdyskusyjnie pierwszym golkiperem PSG, a pojawienie się Arnau Tenasa jeszcze bardziej oddala Navasa go od bramki paryskiej drużyny, ale ten jak deklaruje w swoich mediach społecznościowych, podejmie walkę.
Obecnie wraca do treningów po kontuzji pleców, która wykluczała go z gry. „Dzięki Bogu, wracam do zdrowia i jestem w 100% gotowy. Dobrze, że wyzdrowiałem”, powiedział w piątek w transmisji na żywo. Ale jego przyszłość na Parque de los Príncipes jest skomplikowana, choć były zawodnik Realu Madryt patrzy w przyszłość z optymizmem: „To trudne, ale nie mogę narzekać, bo jako piłkarz jestem uprzywilejowany. To trudne, staram się dać z siebie wszystko, bardzo się staram i pracuję. Brak gry jest frustrujący dla każdego zawodnika. Oddaję wszystko w ręce Boga, będę walczyć, podejmować wysiłek i jak zawsze starać się szansę”.
W Paryżu Kostarykanin przeszedł drogę od podstawowego bramkarza do skreślonego. Reprezentant swojego kraju przeżywa trudny moment. Nie dał jeszcze wskazówek na temat swojej przyszłości i podkreślił, że jego zamiarem jest dalsza walka. Latem miał okazję wyjechać ze stolicy Francji do Arabii Saudyjskiej, ale ostatecznie jego transfer się nie ziścił. Poprzedni sezon 37-latek spędził grając w Anglii na wypożyczeniu w Nottingham Forest, ale w tej kampanii po raz kolejny został zepchnięty na drugi plan, od czasu objęcia drużyny przez Luisa Enrique.
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się