Real Madryt po wtorkowym meczu z Unionem Berlin pozostał w stolicy Niemiec na noc i do Hiszpanii wyleciał w środę po godzinie 11, a w Madrycie zameldował się przed godziną 14. Po meczu drużyna wróciła do hotelu The Ritz-Carlton, gdzie zaplanowano kolację razem z gośćmi klubu i zawodników.
BILD podaje, że część piłkarzy po kolacji wyruszyła na miasto, a konkretnie do Kitty Cheng Bar, który dziennik określił mianem popularnego stołecznego lokalu. W przeszłości między innymi zawodnicy Bayernu świętowali tam jeden ze swoich tytułów. „Około 2:30 podjechało kilka minibusów. Piłkarze ukrywali się przed widokiem poprzez koce i parasolki, wchodząc od razu do baru”, opowiada gazecie jej informator.
Niemcy dodają, że lokal był tego wieczoru zarezerwowany z góry i nie był otwarty dla normalnych gości. Okazało się, że rezerwacja należała do Królewskich. Ostatni zawodnicy mieli wrócić do hotelu około godziny 6. BILD podsumował, że kolejny mecz Real Madryt rozegra w niedzielę i „do tego czasu zawodnicy powinni się zregenerować po swoim nocnym wypadzie”. W artykule nie podano żadnych nazwisk piłkarzy, którzy mieli pojawić się w barze.
Warto dodać, że kataloński Sport na piątkowej okładce przekazał, że to zdarzenie wywołało „zamieszanie” w Realu Madryt, ale w artykule na jego portalu opisano tylko informacje Bilda i nie podano absolutnie żadnej informacji, by klub, trenerzy czy nieobecni na imprezie koledzy mieli problem z tym wyjściem zawodników do klubu po meczu.
Komentarze (78)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się