Spotkanie z Recreativo należy do takich, o których chcemy jak najszybciej zapomnieć. To samo sugeruje Capello, mówiąc, że należy "patrzeć przed siebie, w przyszłość".
Jak oceni Pan to spotkanie?
Nie ma odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak graliśmy. Wczoraj powiedziałem swoim piłkarzom, że mecze przed przerwą są zawsze niebezpieczne. I to właśnie się stało. Drużyna nie przypominała nawet tej, która w niedzielę pokonała Espanyol. Oni [Recreativo - dop. red.] grali dobrze i zasłużyli na zwycięstwo. Powinniśmy teraz patrzeć przed siebie.
Był to tylko "wypadek przy pracy"?
Myślę, że byliśmy w ogóle nie widoczni. To nie jest sposób, w jaki możemy być drużyną. Zdarzyło się, ale o tej porażce musimy szybko zapomnieć i myśleć już o najbliższym meczu. Nie wiem, jak to się stało. Rozmawiałem z Tonim Grande na boisku i nie wiedzieliśmy, co zrobić. Powinniśmy zmienić całą pierwszą jedenastę. To nie było możliwe.
Czy przypomina to Panu postawę drużyny w meczu z Getafe?
Była dużo gorsza, niż w meczu z Getafe.
Czy był Pan za tym, aby rozegrać to spotkanie?
To była trudna sytuacja. Postanowili zagrać, więc nie należy tego teraz tłumaczyć.
Ma Pan coś do powiedzenia w sprawie tej decyzji?
Zapytali mnie, jakie mam zdanie i odpowiedziałem im, że decyzja należy do nich. Nie chciałem grać jutro.
Czy ta porażka to wielki krok w tył?
Tego nie da się wyjaśnić. Zagraliśmy bez serca, siły i umiejętności. Ta sama rzecz może się przydarzyć innym czternastu zawodnikom. Problemem nie był system gry, wszystko siedziało w naszych głowach.
Czy nowi zawodnicy poprawią sytuację?
Rozmawiamy o piłkarzach, którzy są teraz tutaj.
Co się tak naprawdę wydarzyło?
Nie wiem. Nie jestem wściekły na nikogo. To sprawa drużyny. Będziemy o tym dyskutować na najbliższym treningu.
Cztery spotkania, w których van Nisterlooy i Ronaldo zagrali razem, zakończyły się porażką.
Nie rozmyślam teraz o tym, czy to, że Ronaldo i van Nisterlooy grali razem, było przyczyną czy nie. Żaden z nich nie zagrał dobrze, zmarnowali kilka dobrych podań. Otrzymywali zbyt mało długich piłek.
Jak się Pan teraz czuje?
Mam w głowie pełno myśli i analizuję pewne sprawy. Powiedziałem piłkarzom jedną rzecz: kontolujcie swoją wagę podczas przerwy świątecznej. Kiedy zespół gra tak, jak wczoraj, musimy trzeźwo ocenić sytuację i zachować spokój.
Kiedy ostatni raz przegrał Pan 0:3?
Nie pamiętam.
Czy Cassano i Diarra zostali ukarani?
Obaj nie trenowali w poniedziałek i wtorek. Zostali ukarani, to nie leży w moim charakterze.
Capello: Problem siedział w naszych głowach
Włoski szkoleniowiec szuka przyczyny porażki
REKLAMA
Komentarze (125)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się