REKLAMA
REKLAMA

Rüdiger, kapitan bez opaski

Antonio Rüdiger czuje się bardzo ważnym ogniwem zespołu zarówno na boisku, jak i w szatni. Jego pewność siebie i przywódcze zdolności widać w zasadzie w każdym meczu.
REKLAMA
REKLAMA
Rüdiger, kapitan bez opaski
Fot. Getty Images

Niemiec jest niekwestionowanym szefem defensywy w tym sezonie. Pod nieobecność Militão Antonio czuje się na tyle pewnie, by uważać się za przywódcę formacji defensywnej. Jego rola wybiega mimo to daleko poza postawę czysto boiskową. Za przykład może posłużyć sytuacja z meczu na Benito Villamarín, gdy Rüdiger ośmielił się przerwać Bellinghamowi celebrację gola.

Choć opaska kapitańska leży w innych rękach, Rüdiger jest liderem. To on podszedł porozmawiać z arbitrem, by załagodzić sytuację po bramce Jude'a. Anglik trochę przeciągnął celebrację gola, jednak Antonio podbiegł do niego i odciągnął go od kibiców gospodarzy. 20-latek posłał ironicznego „całusa” w stronę fanów Betisu, co Rüdiger zinterpretował jako gest, który zaraz może wywołać niepotrzebny pożar.

REKLAMA
REKLAMA

30-latek złapał Bellinghama i „zabrał go” ze sobą. Wszystkiemu bacznie przyglądał się arbiter spotkania, któremu Antonio zakomunikował wcześniej, że sam zajmie się rozwiązaniem potencjalnie prowokacyjnej sytuacji. Jeśli chodzi o czysto boiskową postawę, obrońca spisał się wyśmienicie. Zwycięstwa podopiecznych Carlo Ancelottiego pozbawiło jednak kapitalne uderzenie Ruibala.

Defensor niejednokrotnie pokazywał swój silny charakter oraz dawał dowody na to, jak wspaniałe relacje łączą go z kolegami z zespołu. – Cały czas walczę. I mówię. Dużo mówię. Tutaj jednak nie da się być liderem przez samo gadanie – powiedział jakiś czas temu Niemiec w wywiadzie na wyłączność dla Marki. Pozycji Rüdigera w Realu Madryt nie da się zaprzeczyć. Każdy kolejny występ obrońcy udowadnia jednak, że jego miejsce w hierarchii nie wzięło się znikąd.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA