– Brazylia? Nie było to pozytywne doświadczenie. Samo wyzwanie przed wyjazdem już było trudne. Przekonywali mnie przez miesiąc, inne opcje nie przemawiały do mnie, a liga brazylijska zawsze była dobrą ligą piłkarską. Podpisałem też kontrakt na trzy miesiące, a nie na rok. Ale to złe doświadczenie. Obiecali mi kilka rzeczy, które nie zostały spełnione. Wiedzieli, że przychodzę bez okresu przygotowawczego, bez rywalizacji. A kiedy fizycznie czułem się dobrze, nie miałem minut, których potrzebowałem. Kiedy będę miał minuty, na pewno będę pokazywał więcej.
– Powrót do Hiszpanii? Który piłkarz z Wysp Kanaryjskich nie chciałby grać dla swojej drużyny? A tym bardziej w pierwszej lidze i w sezonie, który mają. W domu czuję się komfortowo, dobrze znam kanaryjski i hiszpański futbol.
– Endrick? Widziałem go w kilku meczach i będziecie świrować, gdy zobaczycie go na boisku. Jest bardzo dobry. Siła, szybkość, drybling, zdobywanie bramek… To bardzo kompletny zawodnik, jest bardzo utalentowany.
– La Liga? Grałem w dużych ligach, ale ostatecznie liga hiszpańska jest dla mnie najlepsza ze względu na poziom futbolu.
– Moja wydajność? Myślę, że było to spowodowane okolicznościami, ponieważ nie miałem minut lub dlatego, że zespół potrzebował innego typu ofensywnego gracza. Po kilku minutach spędzonych w Brazylii strzeliłem gola przeciwko zdobywcom Libertadores.
– Kontuzja w Realu? To był atak, gość chciał zaznaczyć terytorium i wszedł we mnie jak osioł.
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się