– Chciało mnie PSG i City, ale chciałem sławy, chciałem Realu Madryt. Nie ma niczego takiego, jak Real Madryt. Otrzymałem jednocześnie oferty z City, Realu i PSG. Pozostałe dwa zespoły oferowały lepszy kontrakt, jednak ostatecznie do transferu przekonał mnie prezes Florentino Pérez.
– Zapytał mnie: „Czego chcesz? Kasy czy sławy?”. Odpowiedziałem mu: „Chcę sławy, prezesie”. „Świetnie, w takim razie ustalone”, odparł.
– Myślę, że podczas tych trzech sezonów grałem dobrze, strzeliłem wiele goli, jednak ten pierwszy był bardzo dobry. W trzech sezonach, w których grałem, zdobyłem 40 bramek i dałem 42 asysty. W pierwszym strzeliłem 17 goli i dałem 18 asyst. Jak na pomocnika... Do tego miałem trzech gości, z których każdy z nich zdobywał po 40 bramek. Byli to Bale, Karim i Cristiano, którzy strzelał rocznie 65 goli.
– Przyszedłem do szatni i powiedziałem: „Ale zbiorowisko gwiazd”. Miałem 23 lata i powiedziałem: „Okej, jeśli będą coś mi mówić, to powiem, że jestem najlepszym strzelcem Mistrzostw Świata”. Nie, żartuję, zawsze byłem spokojny, nigdy nie chciałem wchodzić w konflikty, wszyscy byli dla mnie dobrzy.
– Zawsze powtarzam, że kiedy grasz z dobrymi ludźmi, to wszystko staje się o wiele łatwiejsze. Wszystko ma wpływ. Jeśli jesteś dobry, to już myślisz, że jesteś topowy.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się