– Spodobała mi się wygrana nad Porto, bo niektórzy czekali na naszą porażkę. Zawsze są takie osoby, zawsze... Nie ułatwia się nam niczego. Zawsze musieliśmy walczyć z przeciwnościami. Lubimy jednak pokonywać trudności. Aby wygrywać, zawsze musimy być dużo lepsi. Tacy już jednak jesteśmy i tak lubimy wygrywać.
– Zaskoczyło mnie, że rozmawiano tu w tygodniu o głupotach, gdy powinniśmy byli rozmawiać o karnych na Raphinhi i Lewandowskim w Vallecas. Gdyby taki karny na Raphinhi przydarzył się Realowi, cały tydzień rozmawialiby o tym karnym. I to samo z Lewandowskim. Real męczyłby to każdego dnia. I to nie jest robienie z siebie ofiary czy obrażanie się, bo jesteśmy już do tego przyzwyczajeni.
– Teraz pokonaliśmy Porto i mamy żelazne morale, by wygrać z Atlético i Gironą. To było ważne zwycięstwo, bo mamy już awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Cieszę się z tego z powodu kibiców i Xaviego, bo na to zasługuje. Xavi poradził sobie z trudnymi momentami. Cancelo rozegrał wczoraj wielki mecz, João Félix podobnie, Pedri zagrał za siebie oraz Gaviego i przebiegł ponad 13 kilometrów. Z Frenkiem de Jongiem znowu mamy też piłkę, dzięki czemu jesteśmy nie do pokonania.
– To jest Barça. Bycie za nią jest bardzo rozrywkowe przy całym cierpieniu, jakie przeżywamy. To jednak rozrywkowe cierpienie, bo daje uczucia, których nie odczuwa nikt inny na świecie. Lubię nawet patrzeć na twarze przedstawicieli mediów sportowych. Barcelona daje nam dużo szans, by przeżywać życie intensywnie i mi jest z tym dobrze.
Komentarze (74)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się