– Stan zespołu? Mieliśmy te kontuzje, które trochę nam zaszkodziły, ale uważam, że kadra jest dobrze zbudowana. Zawsze byliśmy konkurencyjni pomimo wielu nieobecności. Jedziemy z całą pewnością siebie i wiarą, że kontuzjowani mogą szybko wrócić. Z drużyną jest dobrze i wierzymy, że możemy przetrzymać te problemy. Mnie ta kadra daje dużą pewność siebie. Szansę dostają ci, którzy grali mniej. Uważamy to za szansę na pokazanie, jak dobrzy jesteśmy i jak dobrzy są piłkarze w tej kadrze.
– Problem z terminarzem i reprezentacjami? Myślę, że jak wiele razy mówiłem: ten terminarz jest nie do utrzymania. Przygotowujący terminarz muszą na to spojrzeć, ale tego nie robią. Mamy teraz ten problem z kontuzjami i będzie ich tylko więcej. Bo mundial będzie mieć więcej meczów, Liga Mistrzów będzie mieć więcej meczów... Jedyne rozwiązanie to zmniejszenie liczby spotkań. Jeśli UEFA, FIFA i ligi nie mogą dojść do porozumienia, to co mają zrobić piłkarze? Nie słyszę też żadnego głosu od związku piłkarzy. Rozwiązanie jest bardzo proste: zmniejszenie liczby meczów. A kto może to zrobić? Nie piłkarze i nie trenerzy. Mogą to zrobić La Liga, UEFA i FIFA. Oni jednak robią coś przeciwnego, bo mamy więcej meczów w Superpucharze Hiszpanii, Lidze Mistrzów czy mundialu. Dopóki tego nie rozwiążą, to problemów będzie tylko jeszcze więcej.
– Dalej nie mówię o swojej przyszłości? Zgadza się. Brazylia mówi tylko o mnie? Nic o tym nie myślę [śmiech]. Co czuję, gdy Brazylia mówi o mnie coraz głośniej? Czuję dumę, że taka reprezentacja o mnie to mówi, nic więcej. Mam kontrakt do 30 czerwca i dopóki nie wygaśnie mój kontrakt, to nie będę opowiadać o mojej przyszłości.
– Zgrupowania reprezentacji dopiero po sezonie? Nie wiem... Wszystko jest dobre, jeśli zmniejszona będzie liczba meczów. Uważam, że mniej meczów ograniczy liczbę kontuzji i poprawi jakość spektaklu. Widziałem w trakcie tej przerwy mecze z wynikami 8:0 czy 14:0. Nie wiem, czy takie mecze mają sens.
– Powiedziałem, że moja przyszłość szybko się wyjaśni? Tak, powtarzam to, szybko się wszystko wyjaśni. W najgorszym wypadku już za 6 miesięcy. Czy poczekałbym na Real Madryt do ostatniego dnia kontraktu? Oczywiście.
– Nie planuję korzystania z Alaby w środku pola. Wraca Ceballos, który jest dla nas ważnym elementem. Bardzo nam pomoże. W środku pola mamy wiele środków. Wraca też Bellingham, który może grać jako boczny środkowy pomocnik. Nie mamy tam żadnego problemu. Może brakuje nam liczb w ataku, bo mamy kontuzję Viniego, ale jest Brahim i włączamy Gonzalo czy Nico Paza. Jak mówię, bardzo wierzę w moją kadrę. Vinícius nie grał przez miesiąc i mieliśmy dobre wyniki. Mieliśmy mieć zależność od Bellinghama, a bez niego strzeliliśmy 5 goli Valencii.
– Stan Rodrygo? Czuje się dobrze. Trenował tylko dzisiaj, bo miał mały problem z kolanem. Problem jednak ustąpił i jutro jest dostępny.
– Prosiłem o szacunek dla trenerów od sędziów na spotkaniu w Federacji? Ktoś się pomylił, bo prosiłem o szacunek w kwestii trenerów po zwolnieniach. Kogoś się zwalnia i mu się nie płaci, ale nie tworzy to żadnych problemów. Jeśli ktoś cię zwalnia, musi wypłacić ci pieniądze. Jest wiele przypadków, gdy ci nie płacą i musisz iść do sądu, by wymusić to, co masz na papierze. Dlatego się zdenerwowałem. Nie chodziło o szacunek między sędzią i trenerem.
– Stan Valverde? Federico jest opcją na defensywnego pomocnika, podobnie jak Toni Kroos. Możemy grać tą dwójką, także Ceballosem i Modriciem. Mamy wiele rozwiązań.
Komentarze (38)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się