– Moja przyszłość? Moja głowa jest w 100% w Bayerze Leverkusen.
– Gdy byłem piłkarzem, zachęcano mnie, bym pokazywał na boisku swoją kreatywność i podejmował swoje decyzje. Nie chodzi o bycie robotem. Nie musimy zawsze wszystkiego robić w jeden sposób. Nie jest tak, że jeśli czegoś nie zrobisz, to siadasz na ławce. Piłkarz dostaje wiedzą, co może się wydarzyć i przy swojej jakości to on decyduje, co jest dobre w danej akcji. Jeśli wybór będzie zły, spróbujemy ponownie i spróbujemy się poprawić, ale ja jako trener staram się popychać zawodników, by dostrzegli, że na boisku mają też swoją kreatywność.
– Nie jestem fundamentalistą, który żąda gry w jeden określony sposób i pozwalam zespołowi na grę tylko w jednej formie. Nie robię tego, bo trener nie jest w tym najważniejszy. Piłkarze są od ciebie ważniejsi. Czasami zbytnio analizujemy futbol.
– Jeśli chodzi o zarządzanie ludźmi, Carlo Ancelotti jest mistrzem. Kiedy rozmawiasz o tym, jak chcesz przekonać piłkarza czy zbudować z nim dobrą relację, to Ancelotti jest panem wszystkich.
– Jestem fanem Liverpoolu i chciałbym móc grać dla Jürgena Kloppa. On zmienił samoocenę kibiców Liverpoolu.
– Szansa na mistrzostwo Niemiec? Gramy dopiero 3 miesiące, mamy za sobą 11 meczów. Czy utrzymamy to przez 25 meczów? Wtedy po 25 meczach będziemy mogli zacząć o tym rozmawiać. Wtedy zobaczylibyśmy, co wydarzy się w tych ostatnich 8-10 spotkaniach.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się