W Realu Madryt panuje nieukrywana złość z powodu tego, co wydarzyło się podczas tej przerażającej przerwy reprezentacyjnej, która do tej pory przyniosła poważne kontuzje Camavingi i Viníciusa, co spowoduje, że obaj nie będą zdolni do gry przez przynajmniej dwa miesiące. „I pukamy w niemalowane, aby we wtorkowych meczach nie stracić więcej”, martwi się klub. Dziś grają Rodrygo (z Brazylią przeciwko Argentynie), Rüdiger i Alaba (obaj w starciu Austrii z Niemcami), Modrić (z Chorwacją przeciwko Armenii) i Fede Valverde (z Urugwajem przeciwko Boliwii).
Wielkim przegranym jest drużyna, a co za tym idzie, Carlo Ancelotti, który w sobotę, przed meczem z Cádizem, zamierza pojawić się na konferencji prasowej i w ostrych słowach skrytykować szalony terminarz reprezentacji ustalony przez FIFA i UEFA. Włoch z rozpaczą obserwował, jak w ciągu 24 godzin stracił dwóch zawodników, którzy byli najlepsi na boisku w ostatnim ligowym spotkaniu z Valencią.
Camavinga i Vinícius byli w gazie, łapiąc coraz wyższą formę, a Carletto zostaje bez nich w decydującej fazie sezonu, ze starciem przeciwko Napoli w Lidze Mistrzów, aby zapewnić sobie pierwsze miejsce w grupie, kilkoma kluczowymi meczami La Lidze, aby odskoczyć Barcelonie, a w styczniu w walce o pierwszy tytuł sezonu w Arabii Saudyjskiej, gdy czeka go półfinał Superpucharu Hiszpanii z Atleti Cholo i potencjalny finał z Barçą Xaviego.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się