W ostatnich dniach hiszpańskie i francuskie media coraz śmielej informują, że to Erling Braut Haaland, a nie Kylian Mbappé ma być celem Realu Madryt do wzmocnienia formacji ofensywnej w kolejnym sezonie. Królewscy utrzymują, że nie utrzymują żadnego kontaktu z Francuzem, co sami przekazali w oficjalnym komunikacie. Co więcej, z powodu wzięcia kolejnego kredytu na przebudowę stadionu nie może też pozwolić sobie na rozrzutność w sprawie Mbappé i z tego powodu coraz więcej osób w klubie woli podążyć za Erlingiem Haalandem, który ma posiadać w kontrakcie specjalną klauzulę pozwalającą mu odejść do stolicy Hiszpanii (w tym kontekście mówi się o kwocie 180-200 milionów euro). Informacje o potencjalnym zainteresowaniu Norwegiem podgrzała ostatnia wizyta jego agentki, Rafaeli Pimienty, na Santiago Bernabéu przy okazji meczu z Bragą.
Niemniej, optymizm ws. Halaanda ostudził dziś CEO Manchesteru City, Ferran Soriano, który gościł w katalońskim radiu RAC1, gdzie był pytany m.in. właśnie o przyszłość 23-latka. „Myślę, że Haaland jest szczęśliwy w Manchesterze City. Przyszłość? Jeszcze zobaczymy. To zawodnik, który odniósł wyjątkowy sukces i nie tylko dlatego, bo strzela gole, ale dlatego, że bardzo dobrze zaadaptował się do klubu, do miasta. Myślę, że zostanie tu wiele lat”, wyznał Soriano.
Kontrakt Erlinga Haalanda z Manchesterem City wygasa 30 czerwca 2027 roku.
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się