Nico Paz po otrzymaniu w weekend powołania na Rayo Vallecano, we wtorek znów znalazł się w kadrze Realu Madryt, tym razem na mecz Bragą. Kontuzje Tchouauméniego i Ceballosa, a także wątpliwości związane z ramieniem Bellinghama, po raz kolejny otworzyły mu drzwi do pierwszej drużyny. Dla jednego z klejnotów La Fábriki będzie to kolejna szansa na oficjalny debiut, po tym jak zagrał już w meczach towarzyskich przedsezonowego turnieju w USA.
Dla 19-latka będzie to ósma okazja na debiut, na który Argentyńczyk długo już czeka, gdyż w poprzednich siedmiu meczach nie zagrał ani minuty. Zaraz po bramkarzu Diego Piñeiro, Paz jest wychowankiem, który w tym sezonie znajdował się na listach powołań najwięcej razy, jednak Ancelotti nie widział odpowiedniego momentu, aby wprowadzić go na boisko.
Premierowe oficjalne powołanie Nico do pierwszego zespołu otrzymał jeszcze będąc w Juvenilu A, a miało ono miejsce w styczniu tego roku, na mecz pucharowy z Cacereño. Tego dnia zasiadł na ławce rezerwowych z Cañizaresem, Luisem Lópezem, Marvelem, Arribasem i Álvaro Rodríguezem, czyli pozostałymi pięcioma młodymi zawodnikami, których wezwał Ancelotti. Jednak tej nocy zagrała tylko dwójka ostatnich z wymienionych. Przed końcem poprzedniego sezonu Nico przesiedział jeszcze wśród rezerwowych ligowe spotkanie przeciwko Realowi Sociedad.
W tym sezonie, będąc oficjalnie członkiem kadry Castilli, zebrał sześć powołań, licząc to na mecz z Bragą. Na początku rozgrywek był obecny na spotkaniach przeciwko Almerii, Celcie, Getafe i Realowi Sociedad, a teraz ponownie dwukrotnie znalazł się w kadrze pierwszego zespołu. Jutro 19-latek po raz pierwszy posmakuje atmosfery Ligi Mistrzów. Nico czeka na debiut w seniorskiej drużynie, a przecież w Castilli rozgrywa znakomity sezon, będąc dla Raúla nietykalnym zawodnikiem. Z sześcioma golami w dziesięciu spotkaniach jest najlepszym strzelcem drużyny rezerw, a udało mu się też zaliczyć jedną asystą.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się