– Czy jestem zaskoczony tym, co wyprawia Jude Bellingham? Nie określiłbym tego zaskoczeniem, ale faktem jest, że nikt nie wyobrażał sobie takiego początku w jego wykonaniu. Ja miałem to szczęście, że gdy Jude przybył do klubu, byłem obecny na kilku treningach z pierwszym zespołem. Wtedy wywarł na mnie ogromne wrażenie. Znałem go wcześniej, ale gdy możesz zobaczyć z bliska co robi, jak gra… Uważam, że to piłkarz z wielką osobowością i talentem. Wywalczył sobie uznanie i szacunek madridistas.
– Uwielbiałem go od pierwszego dnia w klubie. Bardzo podobała mi się jego prezentacja, na której byłem. Jego forma wypowiadania się, rozumienia futbolu. Trenuję piłkarzy w jego wieku, ale on znacznie przewyższa ich poziomem w wielu aspektach. Jasne, strzela więcej goli niż wszyscy się tego spodziewali, ale tak naprawdę ma wszystko. Wie, jak operować piłką, notuje asysty… To zawodnik, który biega dla drużyny. Zaadoptował się w fenomenalny sposób.
– Sytuacja w tabeli? La Liga jest i dalej będzie bardzo ekscytująca. Muszę pogratulować Gironie i Míchelowi dobrych wyników. Oczywiście mam nadzieję, że mistrzem zostanie Real Madryt.
– Moja przyszłość? Jestem osobą, która cały czas jest związana z klubem. Uwielbiam to, co robię, a przyszłość w piłce nożnej to zawsze niewiadoma.
– Problemy wychowanków z przebiciem się do pierwszego zespołu? Dostanie się do pierwszej drużyny zawsze jest trudne. To, co muszą zrobić młodzi piłkarze, to otworzyć sobie drzwi. Są tacy gracze jak Nico Paz czy Álvaro Rodríguez, którzy za niedługo mogą dostać swoją szansę. Musimy przygotować ich w najlepszy możliwy sposób.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się