REKLAMA
REKLAMA

Valverde i Mendy mają dzisiaj wrócić do treningów

W czwartek w Valdebebas poza grupą pozostało sześciu zawodników, a jeden ćwiczył z drużyną tylko przez część zajęć. Dzisiaj dwóch podstawowych piłkarzy ma wrócić do pełnych treningów.
REKLAMA
REKLAMA
Valverde i Mendy mają dzisiaj wrócić do treningów
Fot. Getty Images

Z sześciu piłkarzy zmagających się z problemami na dłuższy czas wypadli Thibaut Courtois, Éder Militão i Aurélien Tchouaméni. Pierwsza dwójka przez kontuzje kolan nie wróci do gry w tym roku, a Francuz po złamaniu kości w stopie spodziewany jest na boisku najwcześniej w połowie grudnia.

Na razie bez szans na grę jest także Dani Ceballos. Hiszpan dwa tygodnie temu doznał, jak podawano wtedy, małego urazu mięśniowego i w tym tygodniu miał już pracować z grupą, ale jak wskazują MARCA i The Athletic, pomocnik potrzebuje jeszcze kilku dni. Co ważne, Andaluzyjczyk ćwiczy już indywidualne na murawie.

REKLAMA
REKLAMA

Poza tym wczoraj poza grupą pozostali Ferland Mendy i Fede Valverde. MARCA i The Athletic poinformowały, że obaj mają dzisiaj wrócić do ćwiczeń z grupą. Francuz w sobotnim Klasyku nabawił się przeciążenia mięśniowego, które doprowadziło do jego zmiany w 52. minucie tego spotkania. W środę i w czwartek miał się regenerować, przy czym pracował też indywidualnie na boisku, a dzisiaj spróbuje wrócić do pracy z pełnymi obciążeniami i ma szansę być do dyspozycji na niedzielne starcie z Rayo Vallecano. Fede Valverde w czwartek realizował indywidualny plan treningowy, ale dzisiaj ma być do pełnej dyspozycji trenerów.

Poza nimi Arda Güler drugi dzień z rzędu ćwiczył z grupą tylko przez część zajęć i nie brał udziału w minimeczu. Carlo Ancelotti dokładnie dwa tygodnie temu zapowiadał, że za 10-14 dni Turek będzie przygotowany na maksa i będzie do dyspozycji trenerów. Na razie nie wiadomo, ile jeszcze czasu potrzebuje 18-latek, ale co najważniejsze, nie jest kontuzjowany i po prostu realizuje indywidualny plan powrotu do dyspozycji po dwóch poważnych kontuzjach. The Athletic i MARCA podkreślają, że nie jest wykluczone, że atakujący otrzyma powołanie na niedzielę, ale sztab szkoleniowy może też zminimalizować ryzyko i odsunąć jego debiut w kadrze meczowej.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

REKLAMA