Jeden z trzech kibiców, wobec których toczy się śledztwo w związku z ich możliwymi majowymi rasistowskimi obelgami wobec Viníciusa na Mestalla, złożył w poniedziałek zeznania przed sądem w Walencji rozpatrującym tę sprawę. Musiał także odpowiedzieć na pytania co do swoich gestów wykonywanych w trakcie tego meczu w stronę Édera Militão.
Jak dowiedziała się agencja EFE z różnych źródeł, fan, który odpowiedział jedynie na pytania swojego adwokata, przyznał, że chciał rozproszyć brazylijskiego zawodnika gestami, ale wykluczył, że miały one podłoże rasistowskie, a także że chciał go obrazić.
Sędzia podjął wspominaną decyzję o wszczęciu śledztwa na wniosek La Ligi, która w tym przypadku występuje jako oskarżyciel prywatny i która przesłała pismo, w którym poinformowała, że obrońca gości, Éder Militão, również był przedmiotem poniżających rasistowskich uwag fanów Los Ches. Źródła zaznajomione ze sprawą uważają, że gesty wykonane przez kibica, który zeznawał w ten poniedziałek, można zinterpretować jako porównujące Brazylijczyka do małp i stąd oskarżenie o rasizm.
W opublikowanym oświadczeniu wzięto pod uwagę opinie prawników trzech wymienionych stron. Przedstawiciel La Ligi stawił się na rozprawie sprawy fizycznie, adwokat Hiszpańskiej Federacji zrobił to drogą internetową, a prawnikowi Realu Madryt niestety zerwało się połączenie i nie mógł uczestniczyć w przesłuchaniu. Sam Militão ma złożyć zeznania 21 listopada. Podobnie jak Viní, w celu spełnienia swojego obowiązku, obrońca nie będzie musiał jechać aż do Walencji, ale swoją wersję wydarzeń przedstawi w sądzie w Madrycie, gdzie za pomocą wideokonferencji połączy się z walenckim wymiarem sprawiedliwości.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się