REKLAMA
REKLAMA

Do trzech razy sztuka?

Turek rozpoczyna kluczowy tydzień dla swojego debiutu w barwach Realu Madryt. Do tej pory 18-latek nie znalazł się w kadrze Królewskich na choćby jedno spotkanie.
REKLAMA
REKLAMA
Do trzech razy sztuka?
Fot. Getty Images

Arda Güler w najbliższą niedzielę może zadebiutować jako zawodnik Realu Madryt. Turek rozpoczął ważny tydzień, który powinien zwieńczyć premierową obecnością na liście powołanych przez Carlo Ancelottiego, a być może także debiutem w barwach Królewskich i to na Estadio Santiago Bernabéu. 

Pomocnik jest już w klubie cztery miesiące, podczas których musiał uzbroić się w cierpliwość ze względu na problemy fizyczne, utrudniające mu start w Madrycie. Po pierwsze, była to kontuzja łąkotki, którą wykryto podczas przygotowań w Stanach Zjednoczonych i która spowodowała jego powrót do stolicy Hiszpanii. Na miejscu przeszedł artroskopię. Operacja odbyła się 14 sierpnia, a przewidywana długość pauzy wynosiła 1,5 miesiąca. Turek pod koniec września był gotowy na domowe spotkanie z Las Palmas na Bernabéu, ale na ostatnim treningu przed meczem doznał kolejnej kontuzji. Tym razem był to uraz lewego uda, w wyniku którego gracz znów potrzebował pomocy lekarskiej. 

REKLAMA
REKLAMA

Jak pierwotnie sądzono, powrót do pełnej sprawności zajął 18-latkowi trzy tygodnie, jednak w klubie wolano zachować ostrożność w procesie rekonwalescencji młodego zawodnika, który wciąż się rozwija, także pod względem fizycznym. Trenerzy i medycy Realu opracowali konkretny plan pracy dla rozgrywającego, aby wzmocnić jego mięśnie, a szczególnie dolne partie ciała.

Z tego powodu początkowo zaplanowane trzy tygodnie nieobecności zostały przedłużone do pięciu w najlepszym z możliwych scenariuszy. Ten scenariusz to debiut Gülera w niedzielnym mecz z Rayo na Bernabéu. Kibice nie mogą się doczekać, aby zobaczyć turecką perełkę w akcji i nie przestają mu wysyłać entuzjastycznych wiadomości ze wsparciem. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (23)

REKLAMA