REKLAMA
REKLAMA

Tchouaméni: To nie wina Gaviego

Francuz sam informuje, kiedy nabawił się kontuzji i dementuje to, że urazu nabawił się w starciu z pomocnikiem Barcelony.
REKLAMA
REKLAMA
Tchouaméni: To nie wina Gaviego
Fot. Getty Images

„To nie wina Gaviego. Doznałem kontuzji pod koniec pierwszej połowy”, napisał w mediach społecznościowych Aurélien Tchouaméni, który odniósł się do filmiku telewizji DAZN, sugerującego, że to hiszpański pomocnik doprowadził do kontuzji gracza Realu Madryt.

REKLAMA
REKLAMA

Oznacza to, że Tchouaméni grał z kontuzją przez ponad 45 minut i nie poprosił o zmianę w przerwie spotkania. Niewykluczone, że mogło to spowodować, iż uraz francuskiego pomocnika jedynie się pogłębił, a późniejsze starcia w trakcie drugiej części spotkania tylko wydłużą czas jego rehabilitacji, która ma potrwać przez minimum sześć tygodni, ale najprawdopodobniej czas ten będzie nieco dłuższy.

Tchouaméni na pewno nie wystąpi w dziewięciu najbliższych meczach Realu Madryt w La Lidze i Lidze Mistrzów, a na boisku zobaczymy go najwcześniej w połowie grudnia. W środę piłkarz oficjalnie rozpocznie rehabilitację, ponieważ wtedy zawodnicy wrócą do treningów w Valdebebas, ale niewykluczone, że on sam już dziś i jutro pojawi się w ośrodku treningowym, aby jak najszybciej być do dyspozycji Carlo Ancelottiego, który na pozycji defensywnego pomocnika będzie zmuszony zastępować go Eduardo Camavingą lub Tonim Kroosem.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (56)

REKLAMA