REKLAMA
REKLAMA

Cichy bohater

W spotkaniu z Osasuną Fede Valverde rozegrał jeden z najlepszych meczów w tym sezonie. Zanotował dwie asysty, ale był liderem również w wielu innych statystykach. Urugwajczyk jest w fantastycznej formie i obecnie jest jednym z najważniejszych postaci w Realu Madryt.
REKLAMA
REKLAMA
Cichy bohater
Fot. Getty Images

„Trochę szkoda, bo po ostatnim gwizdku zobaczyłem na tablicy, że nie ma napisanego Valverde. Nie ma problemu, najważniejsze, że wygraliśmy”, stwierdził Fede Valverde tuż po wygranym meczu Ligi Mistrzów z Napoli. Tamtego wieczoru pomocnik odpalił prawdziwą rakietę. Piłka po jego uderzeniu leciała z prędkością ponad 95 km/h i choć ostatecznie trafiła do siatki po plecach Alexa Mereta, nikt nie miał wątpliwości, kto w tamtym momencie był bohaterem Królewskich. 

Minęło kilka dni, a El Halcón ponownie dał pokaz swojej magii. I choć w starciu z Osasuną na Santiago Bernabéu 25-latek nie wpisał się na listę strzelców, rozegrał prawdopodobnie swoje najlepsze spotkanie w tym sezonie, zaliczając, po raz pierwszy w karierze, dwie asysty w jednym meczu. Przy golu na 2:0 sprytnie wystawił piłkę Bellinghamowi, który po tamtej akcji mógł cieszyć się z dubletu. Chwilę później Urugwajczyk posłał długie podanie do Viníciusa, który stanął oko w oko z bramkarzem i podwyższył prowadzenie zespołu Carlo Ancelottiego. 

REKLAMA
REKLAMA

Wspominanie jedynie o dwóch asystach byłoby jednak nie fair w stosunku do Fede, który wyróżniał się również w wielu innych elementach i który wykonał ogromną pracę przez całe spotkanie. Zanotował łącznie 12 odbiorów, najwięcej spośród wszystkich piłkarzy na boisku. Jak wylicza Opta, wykreował również najwięcej akcji bramkowych dla swoich kolegów (5). Wygrał 6 na 10 pojedynków i posłał 22 podania w ostatniej tercji boiska, a w tej statystyce lepszym wynikiem mógł pochwalić się jedynie Luka Modrić (26).

W obecnym sezonie popularny Sokół znów lata wysoko. Fede odzyskał swoją najlepszą formę i jest jednym z głównych elementów w układance Carlo Ancelottiego. Na koncie ma już 837 minut, co czyni go czwartym najwięcej grającym graczem w zespole. Więcej minut od niego rozegrali jedynie Rüdiger (940), Bellingham (857) i Tchouaméni (844). Valverde znakomicie odnajduje się w nowym systemie włoskiego szkoleniowca. W bieżących rozgrywkach jest typowym graczem box-to-box, a dodatkowo stwarza coraz większe zagrożenie pod bramką rywala. 25-latek jest bowiem czwartym najczęściej uderzającym piłkarzem w Realu za Rodrygo, Joselu i Bellinghamem. Jego bramki i asysty nie mogą jednak przykryć jego niestrudzonej pracy w drugiej linii, która jest kluczem do dobrego funkcjonowania całego zespołu. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA