Forma Jude'a Bellinghama to wielkie zaskoczenie dla hiszpańskiego i europejskiego futbolu. Angielski zawodnik, który coraz bardziej wygląda na skutecznego napastnika, a nie wszechstronnego pomocnika, wyważył drzwi Estadio Santiago Bernabéu i stał się najbardziej decydującym atakującym drużyny. Liczby pokazują jak wielkim jest zagrożeniem, w sezonie, przed którym Real Madryt stracił zdobywcę Złotej Piłki, Karima Benzemę. Po meczu z Osasuną Bellingham ma już na koncie dziesięć bramek. Innymi słowy, na tym etapie sezonu ma więcej goli niż Erling Haaland, Harry Kane, Robert Lewandowski, Kylian Mbappé, Heung-min Son czy Victor Osimhen. Ile jeszcze strzeli? Z Viníciusem powinien jeszcze podkręcić tempo.
Od debiutu Anglika w Realu Madryt minęły trzy miesiące, a na starcie sezonu Ancelotti wybrał Viníciusa Júniora i Rodrygo na podstawowych środkowych napastników. Mobilny i szukający przestrzeni duet miał być koszmarem dla obrońców rywala, ale szybko poszedł w odstawkę. Uraz, w wyniku którego Vinícius musiał pauzować, zdusił także Rodrygo, który nie poradził sobie w pojedynkę. Włoski trener znalazł jednak rozwiązanie, które złagodzi brak środkowego napastnika najwyższej klasy.
Zapytany w lipcu o rolę Bellinghama, Ancelotti odpowiedział, że nie postrzega go jako napastnika: „Jeśli zagramy 4-3-3, Rodrygo powinien być środkowym napastnikiem. Na prawe skrzydło Valverde czy Gülera. Mamy też opcję gry z napastnikiem i rozgrywającym, aby pozwolić na swobodę Rodrygo i Bellinghamowi”. Trzy miesiące później w meczu przeciwko Osasunie Anglik strzelił dwa identyczne gole, kiedy wszedł z drugiej linii i stanął twarzą w twarz z bramkarzem Brak klasycznego środkowego napastnika w ustawieniu 4-3-1-2, zapewnia 20-latkowi swobodę ruchu. Nie jest typową „9”, ale głównym motorem napędowym akcji zespołu. Powrót Viníciusa otwiera dla niego także nowe możliwości.
Mimo że Real Madryt objął prowadzenie z Osasuną w początkowej fazie meczu, podopieczni Ancelottiego w ciągu pierwszych 45 minut oddali tylko jeden celny strzał: Bellinghama. Czekając na własnej połowie, drużyna z Nawarry umiejętnie wyłączyła Viníciusa. Lider La Ligi próbował i próbował, ale nie stwarzał sobie klarownych sytuacji. Już w drugiej połowie, po dublecie Anglika goście musieli się otworzyć i zmienić swoje podejście. Taka decyzja spowodowała wyzwolenie Viníciusa Júniora. W akcji na 3:0 defensorzy gośći dali Brazylijczykowi uciec, a ten przedryblowaniu bramkarza i strzelił pustej bramki. Wynik spotkania ustalił Joselu, ale decydujący dla powodzenia akcji znów okazał się Viní.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się