Mohamed Makrouf, rzecznik Marokańskiej Federacji Piłki Nożnej, w jednym z najnowszych wywiadów oświadczył: „Brahim Diaz chce wziąć udział w Pucharze Narodów Afryki 2024, ale napotyka przeszkody ze strony swojego klubu, Realu Madryt”. Te rewelacje potwierdził na Twitterze dobrze poinformowany w tematach marokańskiego futbolu profil Soccer212. Jego zdaniem pomocnik wyraził pełną zgodę na reprezentowanie Lwów Atlasu i pragnie zagrać na najbliższym Pucharze Narodów Afryki. Turniej odbędzie się w pierwszych miesiącach przyszłego roku, a jego gospodarzem będzie Wybrzeże Kości Słoniowej. Los Blancos są jednak przeciwni wyjazdowi pomocnika i ich upór może opóźnić debiut zawodnika w narodowych barwach. Chcą oni, by Brahim zaczął grać w kadrze dopiero po zakończeniu mistrzowskiego turnieju.
Najwyraźniej Real Madryt nie ma zamiaru tracić swojego rezerwowego w środku sezonu. Stanowisko klubu jest zatem częściowo zrozumiałe, jednak nic nie upoważnia go do uniemożliwiania piłkarzowi dołączenia do jego reprezentacji na czas PNA. Dla Diaza, pomijanego przez selekcjonera kadry Hiszpanii, taki turniej byłby okazją do zabłyśnięcia i dumnego reprezentowania swojego kraju. Czas pokaże, jak sytuacja rozwinie się w nadchodzących tygodniach i czy Diazowi uda się przekonać kierownictwo Królewskich, do wyrażenia zgody na wyjazd.
AS po niedawnym spotkaniu Los Blancos z Realem Sociedad informował, że selekcjoner Walid Regragui był obecny na Santiago Bernabéu, aby obserwować pomocnika i przekonać go do gry dla Maroka. W świetle nowych informacji wygląda na to, że 48-letek przybył wtedy do stolicy Hiszpanii, by zapoznać się z punktem widzenia Królewskich w sprawie powołań dla Brahima.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się